fot. twitter.com

M. Wójcik: Donald Tusk celowo podgrzewa emocje i atmosferę, by podzielić Polaków

Roztropny polityk wsiadłby do samochodu, podjechał do prokuratury i udał się na przesłuchanie, natomiast Donald Tusk celowo podgrzewa emocje i atmosferę, by jeszcze bardziej podzielić Polaków – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Z ogromnym zdziwieniem patrzę na tę całą otoczkę przyjazdu Donalda Tuska do prokuratury – powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Jest zapis w Konstytucji RP, który mówi o tym, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Wszyscy, więc Donald Tusk również. Jeżeli jest prowadzone śledztwo, które dotyczy podpisania umowy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, którą powinien podpisać prezes Rady Ministrów, to prokuratura prowadząc śledztwo, gdzie zostały postawione już dwa zarzuty, musi przesłuchiwać wszystkich świadków. Taki jest obowiązek prokuratury. Nie ma żadnego znaczenia, czy jest to przewodniczący Rady Europejskiej, minister czy ktokolwiek inny. Każdy, kto może coś ważnego wnieść do postępowania, a Donald Tusk jest taką osobą, bo nadzorował on pracę służb przez kilka lat, ma obowiązek pojawić się w prokuraturze. Źle by było, gdyby prokuratura zrezygnowałaby z przeprowadzenia tej czynności, bo oznaczałoby to, że działa wbrew przepisom – wskazał polityk.

Jak dodał, całe tło przyjazdu Donalda Tuska jest działaniem stricte politycznym.

Donald Tusk chciał pojawić się w Warszawie w taki sam sposób, jak swego czasu zrobili to wielcy Polacy: Józef Piłsudski czy Ignacy Jan Paderewski. Jednak przyjazdy Piłsudskiego czy Paderewskiego łączyły Polaków, a w przypadku pojawienia się Donalda Tuska były ogromne krzyki i przepychanki. Jestem przekonany, że Tusk miał świadomość, że tak będzie się działo. Zrobił to wyłącznie po to, by jeszcze bardziej podzielić Polaków. Który roztropny polityk zachowuje się w ten sposób? On celowo podgrzewa emocje i atmosferę. Roztropny polityk wsiada do samochodu, podjeżdża do prokuratury, pod nią wysiada i udaje się na przesłuchanie. Tak powinno to wyglądać – wskazał Michał Wójcik.

Polacy mają dobrą pamięć i wiedzą, jak się działo, kiedy Polską rządziła partia kierowana przez Donalda Tuska – Platforma Obywatelska – podkreślił wiceminister sprawiedliwości.

Polacy pamiętają wszystkie afery z czasów rządu PO, np. taśmowa, hazardowa, Amber Gold, infoafera, stoczniowa itd. To wszystko działo się za czasów rządów Donalda Tuska. Obecnie przed komisją śledczą ds. Amber Gold dowiadujemy się bardzo wielu ciekawych rzeczy. To właśnie za czasów Tuska wyjęto z OFE ponad 150 mld zł, podwyższono wiek emerytalny, pomimo obietnic, że nie będzie podniesiony, podniesiono podatek VAT, zadłużenie wzrosło o prawie 100 proc., a kiedy społeczeństwo chciało dialogu społecznego, to po prostu mielono podpisy ludzi – tak wyglądał czas rządów Donalda Tuska w Polsce – podkreślił Michał Wójcik i dodał, że skoro „król Europy” pojawił się w Polsce, to należy mu przypomnieć, co uczynił dla naszego kraju.

Całą rozmowę z wiceministrem sprawiedliwości Michałem Wójcikiem z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj