fot. PAP/Rafał Guz

M. Szołucha: to budżet wielkich wyzwań

To budżet wielkich wyzwań, ale do zrealizowania. Tak, założenia wstępnego projektu ustawy budżetowej na 2017 r., ocenił ekonomista dr Marian Szołucha.

Według przyjętego przez rząd dokumentu PKB ma wzrosnąć o 3,6 proc., deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,9 proc. PKB, a inflacja 1,3 proc.

Deficyt ma być nie większy niż 59 mld 300 mln zł. Przyszłoroczne dochody budżetu wyniosą 324 mld zł, zaś wydatki 383 mld zł.

Dr Marian Szołucha, ekonomista z forum dla Wolności i Rozwoju zwraca uwagę, żen rok 2017 będzie trudnym czasem dla polskich finansów publicznych, ale przy uruchomieniu odpowiednich mechanizmów założenia budżetowe zostaną zrealizowane.

– Od dawna było wiadomo, że dla polskich finansów publicznych rok 2017 będzie najtrudniejszym w najbliższym czasie. Wydatki z tytułu sztandarowych programów nowego rządu, na czele z programem Rodzina 500 plus, już fizycznie płyną do obywateli. Natomiast dochody do budżetu jeszcze nie płyną, przynajmniej nie w takim wymiarze jakim rząd zakłada, że płynąć będą w przyszłości. Mówię tutaj o dochodach dodatkowych o dochodach ekstra, które rząd planuje za pomocą różnych mechanizmów uruchomić. Zwłaszcza trzech. Za pomocą uszczelnienia podatkowego. Za pomocą wzrostu gospodarczego. I za pomocą nowych podatków. To mają być trzy źródła dodatkowych dochodów rządu, które sfinalizują istniejące już wydatki – zwracał uwagę dr Marian Szołucha.

Opozycja podchodzi do projektu bardzo sceptycznie. Szef Nowoczesnej Ryszard Petru uznał go najbardziej nieodpowiedzialnym w historii III RP.  Z kolei posłowie PO twierdzą, że założenia projektu mają na celu realizację populistycznych obietnic wyborczych i nie liczą się z realiami ekonomicznymi.

Rząd odpowiada, że budżet jest nastawiony prospołecznie i został zaplanowany w oparciu o dogłębne analizy stanu polskich finansów.

RIRM

drukuj