fot. PAP/Andrzej Grygiel

M. Świrski: słowa „polski obóz koncentracyjny” należy określać jako język nienawiści

Użycie słów „polski obóz koncentracyjny” należy określać jako język nienawiści, kłamstwo oświęcimskie związane z uprzedzeniami rasowymi – podkreślił prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski. Jego zdaniem, pozwoli to na skuteczną walkę z tymi oszczerstwami.

Prezes Reduty skomentował w ten sposób informację, że w piątek w dzienniku włoskiej stacji telewizyjnej Canale 5 „polskim obozem zagłady” nazwano niemiecki nazistowski obóz Auschwitz. Tematem materiału były obchody Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Maciej Świrski pytany przez TVP Info o skuteczną metodą walki z tego rodzaju oszczerstwami wobec Polski powiedział, że należy wobec nich używać zdecydowanych określeń.

„Trzeba mówić, że sformułowanie +polski obóz koncentracyjny+ to jest język nienawiści, użycie kłamstwa oświęcimskiego na podstawie antypolskich uprzedzeń rasowych” – powiedział Świrski.

Podkreślił przy tym, że tego rodzaju język jest w stanie trafić do umysłów Europejczyków, a tym samym zapobiegać oszczerstwom.

Prezes Reduty Dobrego Imienia przypomniał też, że ostatnie użycie sformułowania „polski obóz zagłady” nie jest pierwszym tego typu zdarzeniem we włoskich mediach.

„Zazwyczaj takie zniesławienie typu +polski obóz koncentracyjny+ przy okazji Auschwitz pojawia się na skutek użycia tego typu sformułowania w którejś z depesz agencyjnych (prasowych). Parę dni temu użyła tego sformułowania agencja Ansa i ja też jako były wiceprezes Polskiej Agencji Prasowej pisałem do prezesa agencji Ansa z protestem przeciwko użyciu tego sformułowania” – zaznaczył Świrski.

Tłumaczył, że jeżeli błędne i oszczercze wobec Polski określenie pojawia się w agencyjnej depeszy, to inne media, ufając, że jej informacja jest sprawdzona, powielają ją.

Podkreślił też, że w ostatnim czasie w Polsce problem oszczerczych wobec Polaków słów nabrał większej wagi.

„Polacy w mojej ocenie zdali sobie sprawę z tego, że to antypolskie kłamstwo +polski obóz koncentracyjny+ powtarzane systematycznie (…) (służy temu), żeby utrzymywać Polaków w takim niezasłużonym poczuciu winy i podległości. Poniżaniu nas, bo takimi ludźmi, którzy są utrzymywani w takim poczuciu podległości łatwiej się rządzi” – mówił.

Dodał też, że problem sformułowań o „polskich obozach śmierci” wiąże się z tym, że Polska po wojnie znalazła się w sowieckiej strefie wpływów i była odcięta od możliwości wpływania na edukację poza jej granicami, a także wpływu na międzynarodowe media.

W sprawie użytego w piątek przez Canale 5 sformułowania „polski obóz zagłady” interweniowała ambasada Polski w Rzymie.

W środę, na 2 dni przed obchodami Dnia Pamięci, polska ambasada wystosowała obszerny apel do włoskich mediów o to, by używać właściwego określenia w odniesieniu do obozu Auschwitz i przypomniała, że poprawna nazwa, zaaprobowana przez UNESCO to: „Auschwitz Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady”.

W styczniu polska placówka dyplomatyczna we Włoszech interweniowała także w redakcjach agencji Ansa i dziennika „Corriere della Sera”, gdzie również napisano o „polskim obozie”. Interweniowano też w redakcji dziennika 3 kanału telewizji RAI.

PAP/RIRM

drukuj