M. Ryba: Wojna w Syrii tematem zastępczym konfliktu Ameryka-Rosja

Syria stała się teatrem tzw. wojny zastępczej – ocenia prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk. Dziś Rada Bezpieczeństwa ONZ będzie głosować nad dwoma konkurencyjnymi projektami rezolucji ws. syryjskiego Aleppo – francuskim i rosyjskim.

W Syrii toczy się poważna gra polityczna – mówi prof. Mieczysław Ryba.

– To już nie tylko próba uporządkowania władzy na tym terenie wedle pewnego porządku związanego z interesami rosyjskimi, ale również coraz bardziej rozwijanie się konfliktu między Amerykanami a Rosją – co działo się kiedyś w przeszłości w różnych miejscach świata za czasów sowieckich. Pamiętajmy, że dziś zaangażowane są realne siły militarne, jest realne cierpienie ludzi i zarazem realne zagrożenie nowymi falami imigracji. Tutaj toczy się zbyt poważna gra polityczna. Im bardziej będzie się to nasilać, tym istnieje większe prawdopodobieństwo dłuższej wojny. Jeśli wejdą tam Amerykanie – w sensie pomocy którejś ze stron – to wojna ta może jeszcze bardziej się przedłużać, a katastrofa będzie jeszcze większa – podkreśla Mieczysław Ryba.

Projekt rezolucji zaproponowany przez Francję wzywa Rosję i Stany Zjednoczone do zaprzestania nalotów na Aleppo.

Zdaniem Kremla projekt jest jednak nie do przyjęcia. Rosja, której lotnictwo wspiera w nalotach syryjskiego prezydenta, zamierza zawetować francuską propozycję rezolucji i przedstawić własną.

Rosyjski projekt ma wzywać do natychmiastowego zakończenia działań wojennych i zobowiązywać wszystkie strony, by umożliwiły dostawy pomocy humanitarnej do oblężonego Aleppo.

RIRM

drukuj