fot. piotrowski.org.pl

Prof. Mirosław Piotrowski w sprawie Brexitu

Wielka Brytania może opuścić Unię Europejską notyfikując swój zamiar Radzie Europejskiej. W takim przypadku UE będzie prowadzić negocjacje i może zawrzeć ze Zjednoczonym Królestwem umowę określającą warunki jego wystąpienia, uwzględniając ramy przyszłych stosunków Wielkiej Brytanii z Unią.

Traktaty przestają mieć zastosowanie dla danego państwa od dnia wejścia w życie umowy o wystąpieniu lub, w przypadku jej braku, minimum dwa lata po notyfikacji.

Europoseł Mirosław Piotrowski podkreśla, że głos Brytyjczyków za wyjściem z UE, trzeba postrzegać jako głos przeciwko unijnym politykom i urzędnikom, a klasa europejska sobie na to zapracowała tracąc z pola widzenia zwykłych obywateli, którzy powiedzieli: Dziękujemy, wychodzimy.

Sądzę, że władze polskie przede wszystkim powinny skupić się na zabezpieczeniu interesów Polaków, którzy żyją i pracują na Wyspach Brytyjskich. Mamy sporo czasu, możemy się do tego dobrze przygotować i zabezpieczyć interesy Polaków – podkreśla eurodeputowany.

Głosujących ludzi nie przekonał ani wynik negocjacji Davida Camerona z Unią, ani potencjalny interes ich kraju w postaci jednolitego rynku jako korzyści z punktu widzenia pracy dla Brytyjczyków i brytyjskiego biznesu.

Zwyciężyły poglądy: „Unia  osłabia naszą demokrację”, „regulacje UE są wielkim obciążeniem dla brytyjskiego społeczeństwa, przemysłu, gospodarki”, „chcemy prostej, bilateralnej umowy o wolnym handlu pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską”.

Dawid Nahajowski, Bruksela/RIRM

drukuj