PAP/Darek Delmanowicz

M. Morawiecki: Więcej własnego gazu to więcej suwerenności energetycznej 

Dzięki nowym odkryciom złóż w kraju możemy wydobywać więcej gazu, a więcej własnego gazu to coraz więcej suwerenności energetycznej – mówił premier Mateusz Morawiecki w niedzielę w Kramarzówce na Podkarpaciu. Szef rządu odwiedził plac wiertniczy PGNiG.

Jak podkreślał, „dokonujemy kolejnych odkryć w oparciu o bardzo skomplikowanego badania”. Szef rządu zaznaczył, że odkryte na Podkarpaciu zasoby szacuje się nawet na 10 mld m sześc.

„127 gmin Podkarpacia korzysta z tego, że wydobywamy i zwiększamy wydobycie gazu. To oznacza większe możliwości inwestycyjne i rozwojowe dla tych gmin i powiatów” – powiedział szef rządu. Morawiecki dodał, że w planie na rzecz odpowiedzialnego rozwoju „zakładamy zwiększenie wydobycia surowców, które ma służyć gospodarce krajowej”. Korzystanie z krajowych zasobów – dodał – tworzy dobrobyt i potrzebne na Podkarpaciu miejsca pracy.

„Idziemy w kierunku niezależności, suwerenności energetycznej i na pewno nie będziemy potrzebowali gazu, który będzie nas uzależniał w jakikolwiek sposób od Rosji i Gazpromu. Chcę to z całą mocą podkreślić” – oświadczył szef rządu.

„Są różne portale, niepolskie portale, które tak a nie inaczej interpretują ministra spraw zagranicznych. My opieramy się o nasz gaz, o terminal LNG i o gazociąg do Norwegii” – powiedział też Mateusz Morawiecki.

Portal Onet napisał, że w piątek, podczas debaty „Polska w świecie kryzysów” zorganizowanej przez Fundację im. Stefana Batorego, minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz został zapytany, od kogo Polska będzie kupować gaz, gdy wygaśnie umowa z Gazpromem, a równocześnie nie zostanie ukończona budowa Baltic Pipe. 

„Spytaliśmy, czy jeśli w takiej sytuacji dostawę surowca Polsce zaproponują Rosjanie (z dostawą przy granicy niemieckiej), to skorzystamy z oferty?” – napisał Onet. Według portalu szef MSZ odpowiedział: „Będziemy kupować najtaniej, być może ze Stanów Zjednoczonych, być może z Niemiec”. Portal napisał, że opcja kupna z Niemiec „w istocie oznacza, że Polska odbierałaby gaz ze zwalczanego przez nas do tej pory rurociągu Nord Stream 2”.

Szef rządu powiedział w niedzielę, że w kwestii Baltic Pipe „jesteśmy w bardzo zaawansowanych rozmowach z Duńczykami i Norwegami. (…) Są jeszcze pewne drobne kwestie do wyjaśnienia i je wyjaśniamy. Wszystko jest na dobrej drodze” – zapewnił Morawiecki. Przypomniał też, że trwają już prace nad powiększeniem zdolności regazyfikacyjnych terminala LNG.

Podczas zorganizowanej w Kramarzówce konferencji „Nowy rozdział w poszukiwaniach i wydobyciu gazu ziemnego na Podkarpaciu” PGNiG poinformowało, że wydobycie gazu w regionie w ciągu 5 lat wzrośnie w porównaniu do roku 2017 o 28 proc. do 1,75 mld m sześc. rocznie. Dodatkowy gaz ma być wydobywany właśnie w okolicy Kramarzówki, a do sieci ma trafić już w połowie 2019 r.

Jesteśmy zdeterminowani uwolnić potencjał Podkarpacia, dlatego od dwóch lat konsekwentnie wdrażamy w regionie nową strategię poszukiwań gazu – mówił prezes PGNiG Piotr Woźniak. Zasoby krajowe to najpewniejsze i najbardziej opłacalne źródło surowców energetycznych – podkreślił.

W Kramarzówce PGNiG wykonało pierwszy w Polsce odwiert horyzontalny w utworach miocenu niekonwencjonalnego. Po zabiegu szczelinowania przepływy gazu ustabilizowały się na poziomie 70 tys. m sześc. na dobę, czyli 25 mln m sześc. rocznie.

Wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego na Podkarpaciu to ważna gałąź tamtejszej gospodarki. Na terenie województwa zlokalizowanych jest 36 kopalni ropy i gazu i 4 podziemne magazyny gazu. 127 podkarpackich gmin czerpie zyski z opłat eksploatacyjnych. W 2017 r. wydobyto 1,37 mld m sześc. gazu, czyli 36 proc. krajowego wydobycia.

Jak szacuje Instytut Nafty i Gazu, w utworach miocenu zapadliska przedkarpackiego pozostało do wydobycia jeszcze ok. 150 mld m sześc. gazu ziemnego.

W 2016 roku PGNiG opracowało „Nową koncepcję poszukiwań gazu”, której realizacja pozwoli zwiększyć wydobycie węglowodorów w Polsce. Koncepcja ta zakłada ponowną analizę już posiadanych danych geologicznych i nowe badania sejsmiczne, intensyfikację wierceń poszukiwawczych, wiercenia w nieeksploatowanych formacjach geologicznych, wykorzystanie nowych technologii, rewitalizację już eksploatowanych złóż. 

PAP/RIRM

drukuj