fot. twitter.com

M. Morawiecki przedstawił założenia budżetowe na 2018 r.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów przedstawił dziś w Sejmie założenia budżetowe na 2018 rok. „Ten budżet jest budżetem dla ludzi” – podkreślał z mównicy Mateusz Morawiecki.

W przyszłym roku rząd zaplanował wydatki w wysokości ponad 397 mld złotych, a dochody na poziomie 355 mld 700 mln złotych. Deficyt sięgnie 41,5 mld. To bezpieczny poziom – zapewniał wicepremier.

– Mieścimy się w deficycie budżetowym dobrze w granicach poniżej 3 procent – podkreślał Mateusz Morawiecki.

W przyszłym roku budżetowe wydatki na służbę zdrowia przekroczą 3 mld złotych.

– Głębokie doinwestowanie w sprzęt medyczny, zlikwidowanie kolejek albo przynajmniej skrócenie kolejek, bo zlikwidować się pewnie nie uda, w zakresie świadczenia usług takich jak endoprotezy, zaćmy, ale również w tak krytycznych dla życia ludzkiego dziedzinach medycyny (…) jak onkologia, chirurgia, chirurgia dziecięca – wymieniał Mateusz Morawiecki.

Oprócz tego, jak mówił wicepremier, 137 milionów złotych rząd chce przeznaczyć na gabinety medyczne w szkołach. To wydatki, na które wcześniej nie było pieniędzy, to są lata zaniedbań – zwracał uwagę wicepremier Morawiecki.

– Nie da się tego wszystkiego oczywiście „odkręcić” w jednym czy dwóch latach – wskazywał.

Wicepremier zapowiedział także wprowadzenie rozwiązań uszczelniających system finansowania służby zdrowia, m.in. przez elektroniczne zwolnienia.

– Wprowadzimy również elektroniczne recepty, elektroniczne skierowania do lekarzy, karty elektroniczne, i ta elektronizacja pozwoli nam uniknąć szeregu patologii – mówił wicepremier.

Wizytówką Prawa i Sprawiedliwości są wydatki na cele społeczne. Łącznie to ponad 75 mld złotych – cztery raz więcej niż w czasach rządu PO–PSL.

– Przede wszystkim jest to „500 plus” i to na „500 plus” w przyszłym roku planujemy o ok. 2 miliardy więcej środków – zapowiedział Mateusz Morawiecki.

– Zwiększamy również wydatki na ubezpieczenia rolnicze do upraw roślinnych, do zwierząt hodowlanych o kolejne blisko 100 mln zł – dodał.

Dodatkowe 2 mld złotych rząd wyda na obronność. Wicepremier zapowiedział, że w 2030 roku na wojsko będziemy łożyć aż 2,5 proc. PKB. Dodatkowy 1 mld 300 mln zł trafi do służb mundurowych. O 20 proc. zwiększone zostaną wydatki na kulturę. Tak śmiałe plany są możliwe dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego – deklaruje wicepremier.

– Musimy inaczej podzielić dobra społeczne. Musimy wyżej opodatkować tych, którzy unikali opodatkowania i musimy uszczelnić karuzele vatowskie, które w szczególności rozwinęły się w czasach rządów PO i PSL – podkreślał Mateusz Morawiecki.

Dodatkowe co najmniej 15 mld złotych rząd chce uzyskać z podatku VAT, a ponad 2 mld z akcyzy. Zastrzeżenia do budżetu ma jednak totalna opozycja.

– Gdyby naprzeciwko tej mównicy było lustro, to najpóźniej w połowie Pana wystąpienia strzaskałoby się ze wstydu. Strzaskałoby się ze wstydu, z tych banialuk, które pan opowiada, z tych półprawd albo tego pudrowania rzeczywistości, którą próbuje pan Polakom przekazać – mówił Sławomir Neumann z PO.

– To jest budżet dezaktywizacji, zadłużenia państwa i nacjonalizacji. Każdy budżet jest odzwierciedleniem polityki rządu i trudno nie mieć wrażenia, że bardzo to przypomina pierwsze lata rządów Edwarda Gierka – ocenił Ryszard Petru, lider Nowoczesnej.

Zwiększanie wydatków publicznych ostro krytykuje Kukiz15.

– Rząd sięga do kieszeni Polaków podnosząc podatki, nie upraszcza biurokracji, zwiększa zatrudnienie w administracji – krytykował Błażej Parda.

Plan budżetu na 2018 rok popiera Prawo i Sprawiedliwość.

TV Trwam News/RIRM

drukuj