M. Machałek: Chcemy spójnego, dobrego kształcenia dla polskich dzieci

Dzieciom jest lepiej w szkole, kiedy jest dłuższy cykl kształcenia, kiedy nie ma przenoszenia ze szkoły do szkoły, do innego środowiska. Nauczyciel zna dzieci, dzieci znają siebie wzajemnie, zna się rodzinę, zna się otoczenie, można reagować w trudnej sytuacji – powiedziała poseł Marzena Machałek. Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży w „Rozmowach Niedokończonych” na antenie TV Trwam wyjaśniała założenia reformy edukacji.

Poseł Marzena Machałek zwróciła uwagę, że reforma nie zabrania uczniom sześcioletnim uczyć się w pierwszej klasie szkoły podstawowej, lecz pozostawia rodzicom wybór w tej kwestii.

– Nikt nie zamknął szkoły przed 6-latkami. Rodzice mogą bez konieczności uzyskania opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej posłać swoje 6-letnie dziecko do szkoły, jeśli mają taką potrzebę, bo uważają, że ich dziecko jest przygotowane emocjonalnie, intelektualnie do uczenia się w szkole – tłumaczyła poseł Marzena Machałek.

Samodzielne gimnazja mają najgorsze wyniki pod względem tzw. wartości dodanej, czyli przyrostu wiedzy – zauważyła wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

– Samodzielne gimnazja dzisiaj, kiedy patrzymy na wyniki, osiągają najniższe wyniki według tzw. wartości dodanej, czyli przyrostu umiejętności, przyrostu wiedzy, jeżeli chodzi o uczniów. […] Proszę poczytać wyniki badań w gimnazjach, badań przyrostu wiedzy i umiejętności, czyli tego, z czym uczeń przychodzi do szkoły i z czym ze szkoły wychodzi  – wskazywała Marzena Machałek.

Poseł PiS podkreśliła, że samorządy poradzą sobie pod względem finansowym oraz infrastrukturalnym z wprowadzeniem reformy edukacji w życie.

– Samorządy podołają reformie edukacji i ja o tym wiem, bo spotykam się z samorządowcami. Bardzo często mają oni już tę sieć szkół przygotowaną, bo spodziewali się tego, że ta reforma będzie przeprowadzona. Jeżeli prezydent […] te dwie ustawy podpisze, to będą mogli już przygotowywać uchwały – zaznaczyła Marzena Machałek.

Polityk odniosła się również do zarzutów opozycji, dotyczących rzekomych zwolnień nauczycieli wskutek wprowadzenia w życie reformy edukacji. Jak wskazała Marzena Machałek, reforma spowoduje powstanie ok. 5 tys. nowych oddziałów klasowych, a w konsekwencji – stworzy miejsca pracy dla 5 tys. pedagogów.  

– Mamy subwencję na dziecko 6-letnie w przedszkolu, mamy osiem lat szkoły podstawowej, mamy cztery lata liceum, mamy pięć lat technikum, mamy pięć lat szkoły zawodowej (trzy lata pierwszego stopnia, dwa lata drugiego stopnia). Mało tego, w podstawówce mamy klasy mniej liczne. To oznacza, że tych klas będzie ok. 5 tysięcy więcej, czyli będzie potrzebnych o ok. 5 tys. więcej nauczycieli. Nie ma takiej możliwości, żeby z tego powodu nauczyciele stracili pracę  – wyjaśniła poseł Machałek.  

W polskiej edukacji konieczne są również zmiany w postawie programowej nauczania – akcentowała wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

– Trzeba zmienić program tak, żeby powróciła nauka historii, żeby powróciły ważne lektury z punktu widzenia kształtowania polskiej tożsamości. Chcemy, aby polski uczeń miał nowoczesną szkołę […] natomiast nie można tresować człowieka. Człowieka trzeba kształtować i kształcić, żeby znał swoje korzenie, rozumiał swoje korzenie, wiedział, kim jest, żeby wychowanie i kształcenie było oparte na wartościach, żeby budować poczucie dumy narodowej i więzi społecznych – powiedziała poseł Marzena Machałek.

Całość „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam z udziałem poseł Marzeny Machałek można obejrzeć [tutaj]

RIRM

drukuj