fot. TVP Info

M. Kuchciński do prezydenta: w głosowaniach brała udział konstytucyjna liczba posłów

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapewnił prezydenta Andrzeja Dudę, że w głosowaniach w Sali Kolumnowej Sejmu 16 grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów. Jak dodał każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu.

We wszystkich głosowaniach przeprowadzonych w Sali Kolumnowej Sejmu w dniu 16 grudnia 2016 r. brała udział wymagana Konstytucją RP liczba posłów” – napisał Kuchciński do prezydenta w piśmie datowanym na wtorek 20 grudnia; to odpowiedź na pytania skierowane przez Dudę do marszałka Sejmu w poniedziałek, 19 grudnia.

Kuchciński zaznaczył, że odpowiednie zapisy zawarte są w urzędowym stwierdzeniu przebiegu posiedzenia Sejmu, jakim jest sprawozdanie stenograficzne, a także w protokołach z głosowań podpisanych przez posłów sekretarzy i zamieszczonych w Systemie Informacyjnym Sejmu.

Marszałek podkreślił, że wszyscy posłowie, którzy brali udział w 33. posiedzeniu Sejmu, zostali poinformowani o kontynuowaniu obrad w Sali Kolumnowej. „Powyższa informacja została przekazana posłom drogą sms-ową oraz w formie komunikatu wyświetlanego na ekranach w sali plenarnej Sejmu” – czytamy w piśmie.

Każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym zarządzonym głosowaniu„, w tym – jak zaznaczył – nad projektem ustawy budżetowej na rok 2017, a także nad projektem ustawy „dezubekizacyjnej” oraz pozostałych głosowaniach, które odbyły się w Sali Kolumnowej – dodał.

Marszałek zaznaczył w piśmie, że zgodnie z art. 120 konstytucji Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

W związku z wydarzeniami w Sejmie, które miały miejsce 16 grudnia wieczorem w trakcie 33. posiedzenia Sejmu, prezydent zwrócił się do marszałka Sejmu o przekazanie informacji, „czy w głosowaniach, które odbyły się w Sali Kolumnowej, brała udział wymagana Konstytucją liczba posłów”.

Prezydent pytał również, „czy wszyscy zainteresowani posłowie mogli wziąć udział w III czytaniu projektu ustawy budżetowej na rok 2017, projektu ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin, a także w pozostałych głosowaniach, które odbyły się w Sali Kolumnowej”.

Na sali plenarnej od 16 grudnia protestują posłowie opozycji: PO i Nowoczesnej. Obie partie deklarują, że zostaną na sali plenarnej na pewno do 11 stycznia, kiedy zaplanowane jest kolejne posiedzenie Sejmu. Wówczas politycy opozycji mają ponownie zablokować mównicę sejmową.

W ubiegły piątek w Sejmie posłowie opozycji zablokowali mównicę sejmową, w reakcji na planowane zmiany w zasadach pracy dziennikarzy w parlamencie oraz na wykluczenie z obrad jednego z posłów PO. Obrady zostały wznowione przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego na Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. W głosowaniach udział wzięli przede wszystkim posłowie PiS oraz dwóch posłów klubu Kukiz’15. Zdaniem opozycji, przeprowadzone w ten sposób głosowania są nielegalne. PiS zapewniało, że nie doszło tu do złamania prawa, a przestępstwo popełniła opozycja, blokując mównicę.

PAP/RIRM

drukuj