fot. PAP/Leszek Szymański

M. Deskur przed komisją śledczą ws. Amber Gold: Moim priorytetem było zabezpieczenie Euro 2012

W 2012 r. moim priorytetem było zabezpieczenie Euro 2012 – zeznał przed komisją śledczą badającą aferę Amber Gold Michał Deskur, były wiceszef MSWiA.

Michał Deskur jako wiceszef MSWiA był odpowiedzialny m.in. za funkcjonowanie policji. Śledczy pytali go o to, jak działała gdańska policja w związku z wyjaśnianiem afery Amber Gold.

Innym istotnym wątkiem przesłuchania Deskura była jego wiedza nt. tajnej notatki przesłanej przez ABW do najważniejszych osób w kraju. Notatka zawierała informację o tym, że Amber Gold to piramida finansowa.

Świadek na pytania związane z notatką odpowiadał wymijająco lub zasłaniał się niepamięcią. Deskur nie potrafił wskazać, co resort spraw wewnętrznych zrobił z wiedzą zawartą w notatce. Jednocześnie były zwierzchnik policji nie był w stanie wymienić, jakie działania podjął, aby sprawdzić, czy funkcjonariusze w sprawie Amber Gold wypełnili swoje obowiązki.

Drugim świadkiem, który składał dziś zeznania był Tomasz Borkowski, były sekretarz Kolegium do Spraw Służb Specjalnych.

– Możemy powiedzieć, że pytamy w tym momencie o osoby, które sprawowały nadzór nad policją – wskazał poseł Jarosław Krajewski, członek komisji.

Takie pytania pojawiają się, jeśli chodzi o Michała Deskura – byłego wiceministra spraw wewnętrznych – który nadzorował policję. Ta miała szereg narzędzi prawnych – zgodnie z ustawą o policji – żeby podjąć czynności ws. Amber Gold. Dodatkowo Michał Deskur należał do grona najbliższych współpracowników ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego. Ważną osobą jest też Tomasz Borkowski, który jako sekretarz kolegium ds. służb specjalnych powinien posiadać wiedzę nt. tego, co zrobiło kolegium, jeśli chodzi o zapobieganie takim działaniom parabankowym jak firma Amber Gold – dodał Jarosław Krajewski.

Na 12 grudnia zaplanowano przesłuchanie Jacka Cichockiego, byłego ministra spraw wewnętrznych, koordynatora ds. służb specjalnych.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj