fot. PAP/Paweł Supernak

M. Błaszczak: Ustawa dezubekizacyjna dotyczy funkcjonariuszy SB, która była zbrojnym ramieniem władzy totalitarnego państwa

Sejm debatował nad ustawą obniżającą świadczenia emerytalne byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Projekt nie dotyczy milicjantów i strażaków. Jego wprowadzenie jest konieczne po latach zaniedbań poprzednich rządów – podkreślił z sejmowej mównicy minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

O odrzucenie tzw. ustawy dezubekizacyjnej wnioskuje Platforma Obywatelska. Zdaniem największej partii opozycyjnej, projekt jest niedopracowany i nie ma nic wspólnego z dezubekizacją.

Ideę pozbawienia przywilejów byłych funkcjonariuszy SB popierają posłowie Kukiz’15. Zwracają oni jednak uwagę na kilka mankamentów. Poprawki do ustawy przyjęła wczoraj sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych. Dziś w Sejmie odbyło się jej drugie czytanie. Na pytania posłów odpowiadał minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

– Ta ustawa dotyczy Służby Bezpieczeństwa, nie dotyczy milicjantów, nie dotyczy funkcjonariuszy straży pożarnej, ona dotyczy funkcjonariuszy SB – Służby Bezpieczeństwa, która była zbrojnym ramieniem władzy totalitarnego państwa, władzy podległej Moskwie – wskazał Mariusz Błaszczak.

Winą za liczne przywileje, z jakich przez lata korzystali funkcjonariusze SB, Mariusz Błaszczak obarczył poprzednie rządy.

– Mówicie o tym, że inni funkcjonariusze SB, którzy odeszli z SB, mają wyższe przywileje. Często poodchodzili do biznesu i często uwłaszczyli się na majątku publicznym. Ale to też jest wasza wina, bo wy przez te wszystkie lata do tego dopuściliście! Wy uważaliście, że jest wszystko w porządku! – podkreślił minister.

Jak wynika z projektu, obniżenie świadczeń emerytalnych byłym funkcjonariuszom SB pozwoli na zaoszczędzenie 546 mln zł.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj