fot. Katarzyna Stróżyk

M. Błaszczak o ŚDM: Usłyszałem wiele pozytywnych opinii nt. bezpieczeństwa

Spotykam się z pozytywnymi ocenami profesjonalizmu służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w trakcie Światowych Dni Młodzieży – podkreślił minister Mariusz Błaszczak, gość środowych „Rozmów niedokończonych”. Na antenie TV Trwam szef MSWiA zauważył, że działania polskich służb pozytywnie zaopiniował m.in. Domenico Giani, dowódca Korpusu Żandarmerii Watykańskiej.

Jak tłumaczył polityk, wiele pozytywnych ocen pod adresem polskich służb usłyszał od pielgrzymów. Argumentując, wskazał na film zamieszczony w internecie, w którym uczestnicy Światowych Dni Młodzieży oklaskiwali policjantów, dziękując im za wsparcie.

To największy powód do satysfakcji dla ministra spraw wewnętrznych – podkreślił.

Wiele pozytywnych opinii usłyszałem od zwykłych pielgrzymów, którzy mówili, że policjanci, strażacy, strażnicy graniczni byli bardzo przyjaźni pielgrzymom. Zapytani o to, jak dojść do określonego miejsca, zawsze służyli odpowiedzią, pomagali przy sytuacjach, które wymagały takiej interwencji – zaznaczył minister Mariusz Błaszczak.

Podkreślił, że w zapewnienie bezpieczeństwa zaangażowanych było ponad 38 tys. funkcjonariuszy, nie tylko służb podległych MSWiA, ale także m.in. żołnierzy Wojska Polskiego.

Najważniejsze było to, że te służby bardzo dobrze ze sobą współpracowały. Przyjęliśmy model koordynacji działań, który został wypracowany podczas szczytu NATO. (…) Ten model polegał na tym, że na czele sztabu operacji stał zastępca komendanta policji, a w sztabie pracowali przedstawiciele wszystkich służb – cały katalog służb, również służby specjalne, podległe koordynatorowi ds. służb specjalnych, ale także łącznicy z Interpolu, Europolu – powiedział szef MSWiA.

Jak zauważył, Polska miała dostęp do informacji gromadzonych przez służby z państw sąsiedzkich czy krajów Unii Europejskiej. Ten model się sprawdził – akcentował.

Dodał, że w trakcie Światowych Dni Młodzieży nie było zagrożeń, które należałoby zidentyfikować jako zagrożenia terrorystyczne.

Polska jest krajem bezpiecznym. Do takich zagrożeń nie dochodziło, natomiast były incydenty. Wszystkie incydenty zakończyły się odpowiednią interwencją służb. Dziś w przestrzeni medialnej pojawiła się informacja na temat Austriaka, który przyjechał do Polski, do Krakowa, a wcześniej przeszedł na wyzwanie mahometańskie, zradykalizował się. Taką informację otrzymaliśmy od naszych partnerskich służb. Tu podjęliśmy interwencję na podstawie ustawy antyterrorystycznej. Ten człowiek został wydalony z Polski – tłumaczył polityk.

Zaznaczył, że interwencja była możliwa na skutek przyjętej przez Sejm ustawy antyterrorystycznej.

To też jest niezwykle istotne, bo pamiętamy jak grupa lekkoduchów – ja ich tak nazywam, bo lekko traktują bezpieczeństwo Polski i Polaków – krytykowała ustawę antyterrorystyczną. Ta ustawa jest niezbędna, to jest właściwe narzędzie dla służb, żeby mogły skutecznie zapewnić bezpieczeństwo – wskazywał gość środowych „Rozmów niedokończonych”.

Minister zauważył, że po zamachu terrorystycznym w Brukseli zdecydował o powiększeniu liczby patroli policyjnych, a w terenach nadgranicznych również patroli straży granicznej. Każdego dnia polskie dworce kolejowe, lotniska czy centra handlowe patroluje 7,5 tys. policjantów. Zapewnił, że taka forma dbania o bezpieczeństwo kraju zostanie utrzymana, dlatego że – jak mówił – ona po prostu się sprawdza.

Mariusz Błaszczak – w rozmowie z o. Piotrem Dettlaffem CSsR – skomentował również postawę, jaką wobec Polski przyjmuje Komisja Europejska. Wskazał przy tym na rozbieżne interesy poszczególnych państw. Dodał, że Unia Europejska nie jest federacją z dominującą rolą Niemiec.

Unia Europejska jest związkiem państw, z których każde jest niepodległym krajem. Ta organizacja powinna podejmować decyzje, poprzez uzgadnianie tych decyzji w gronie liderów. Mamy tymczasem do czynienia z próbą nieuprawnionego, bezpodstawnego rozszerzenia kompetencji przez Komisję Europejską. Te wszystkie zapowiedzi wprowadzenia jakichś procedur wobec Polski nie mają podstaw traktatowych, a więc panowie Timmermans, Juncker czy Schulz, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, kiedy wypowiadają się w sposób tak obcesowy, tak arogancki wobec Polski, widać, że nie wyciągnęli żadnych wniosków z Brexitu – podkreślił szef MSWiA.

Wyrażanie zgody na wszystko – tak minister ocenił politykę, jaką przez ostatnie osiem lat prowadziła w Unii Europejskiej koalicja PO-PSL. Przykładem tego była zgoda na przyjęcie blisko 12 tys. uchodźców – argumentował.

Jak mówił polityk, przez ostatnie osiem lat interesy własne przekładano ponad interesy ogólnopaństwowe. Dodał, że nie widział żadnych korzyści dla Polski z tego, że Donald Tusk stanął na czele Rady Europejskiej. Podobnie ocenił kadencję Jerzego Buzka na stanowisku przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Całość środowych „Rozmów niedokończonych” z udziałem ministra Mariusza Błaszczaka można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj