(fot.PAP/EPA)

Łupki sprzyjają wzrostowi potęgi Stanów Zjednoczonych

W przyszłym roku USA, dzięki złożom łupków wyprzedzą Rosję w wydobyciu ropy naftowej – prognozuje Międzynarodowa Agencja Energetyki.

Według raportu agencji wydobycie ropy naftowej przez ostatnie dwa kwartały przekraczało 10 mln baryłek dziennie i było najwyższe od dziesięcioleci. Z analiz wynika, że w przyszłym roku w USA wydobycie wzrośnie i będzie większe niż w Rosji. Większym wydobyciem od USA cieszyć się będzie jedynie Arabia Saudyjska.

Najpierw amerykańskie firmy zaczęły wydobywać gaz z łupków. Obecnie paliwo to kosztuje w USA trzy, cztery razy mniej niż w Europie Zachodniej.  Ponad jedna piąta ropy naftowej w USA płynie z niekonwencjonalnych złóż, takich jak łupki. Dzięki temu Amerykanie wydają coraz mniej na import ropy – napisał jeden z dzienników.

Wydobycie własnych złóż łupków poprawia sytuację gospodarki USA, a Waszyngton zyskuje w międzynarodowej dyplomacji – mówi poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki.

To jest informacja, która dotyczy całej polityki globalnej. Do niedawna to Rosja i kraje arabskie były tymi miejscami, gdzie ropę i gaz wydobywano w największej ilości. Bywało, że kraje używały eksportu tych surowców jako broni politycznej. Stany Zjednoczone złamały ten monopol. Ameryka staje się samowystarczalna energetycznie i będzie eksporterem gazu, a być może i ropy naftowej – zwrócił uwagę poseł Naimski.

Z kolei w Europie, w zeszłym tygodniu Europarlament propagował przepisy, które utrudnią albo zablokują poszukiwanie złóż w łupkach. Nie pozostaje to bez znaczenia dla Polski, gdzie są bogate złoża surowca – dodaje poseł.

Jeżeli w Polsce powiedzie się uruchomienie eksploatacji gazu ze złóż łupkowych, to możemy się spodziewać, że w polskiej gospodarce będziemy przeżywali rewolucję. Oby to stało się jak najszybciej. Mamy na to szansę. W Europie są różne tendencje, które w tej chwili się ścierają. Utrudnienia, wynikające tak naprawdę z obawy przed tanią energią z gazu łupkowego będą podlegały naciskom ze strony tych polityków, którzy widzą, że Europa traci konkurencyjność – powiedział poseł Piotr Naimski.

RIRM

drukuj