W. Ludwig: „Zerwany Kłos” – zwycięstwo chrześcijaństwa nad cywilizacją moskiewską  

W kinie Kinoteka w gmachu Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbyła się dziś premiera filmu „Zerwany Kłos”, opowiadającego o życiu i śmierci bł. Karoliny Kózkówny. Jak podkreśla reżyser filmu Witold Ludwig, to nie tylko wydarzenie bez precedensu dla Warszawy, ale i całej Polski.

Witold Ludwig powiedział, że na dzisiejszej premierze obecni byli najwyżsi przedstawiciele duchowieństwa w Polsce.

– Obecność w kinie Kinoteka na premierze filmu „Zerwany Kłos” zapowiedzieli najważniejsi dostojnicy reprezentujący kwiat duchowieństwa. Będą przedstawiciele polskiego rządu, ale również osoby z Rodziny Radia Maryja. To właśnie fundacja Radia wsparła przekazaniem 1 proc. podatku dochodowego na rzecz Fundacji Nasza Przyszłość i jej statutowe cele: katolickie wychowanie młodzieży i rozwój wartościowej polskiej kultury. Zatem sale projekcyjne wypełnią się po brzegi tymi, którzy są twórcami i współtwórcami tego filmu w każdym jego wymiarze – wskazał.

Reżyser filmu wskazał również, jakie osoby i podmioty zostały zaangażowane w produkcję filmu o bł. Karolinie.

– W sensie formalnym producentami filmu są fundacje Lux Veritatis i Nasza Przyszłość. Natomiast inspiratorami i głównymi twórcami całej wizji artystycznej są studenci i absolwenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Także ci, którzy dzisiaj już współtworzą TV Trwam i są wykładowcami naszej uczelni. Ten wachlarz twórców nie zamyka się tylko i wyłącznie w murach uczelni WSKSiM. Udało nam się skutecznie zaprosić do współpracy wybitnych twórców z całej Polski. Do tych twórców należą aktorzy, kaskaderzy, pirotechnicy, soliści, muzycy, inżynierowie dźwięku itd. Na pewno film będzie miał bardzo profesjonalną ramę – wskazał Ludwig.

Ścieżkę muzyczną do filmu „Zerwany Kłos” wykonała jedna z najlepszych orkiestr symfonicznych w Polsce – Polska Orkiestra Radiowa. Nagrania zostały zrealizowane w słynnym studiu koncertowym im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Nagrania realizował słynny na cały świat polski realizator Rafał Paczkowski – dodał reżyser.

W filmie nie zabrakło znakomitych aktorów – zaznaczył student Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej.

– Wśród znanych aktorów są m.in: Dariusz Kowalski, Zuzanna Lipiec, Witold Bieliński czy Paweł Tchórzelski, ale u ich boku stanęli wychowankowie WSKSiM. W roli bł. Karoliny Kózkówny – Aleksandra Hejda, wiejską dziewczynę pohańbioną przez Kozaka – Magdalena Michalik, a w roli jednego z Kozaków – Piotr Zajączkowski. Twórców jest bez liku i wierzymy, że owoce tej 2-letniej pracy zyskają uznanie widzów, ale nade wszystko będą inspiracją do lepszego życia, bo o to przecież chodzi – podkreślił reżyser.

Witold Ludwig powiedział, że film został oparty na faktach i jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z życia bł. Karoliny.

– Został on zainspirowany faktami, które miały miejsce na Tarnowszczyźnie w roku 1914 u progu wielkiej wojny. Wielkiej wojny dlatego, że nikt jeszcze wtedy nie przypuszczał, że będzie to pierwsza z dwóch wojen światowych. W tamtym rejonie żyła bowiem rodzina Kózków i dorastała tam młoda, prosta, wiejska dziewczyna Karolina Kózkówna. Nie będzie to kronika z jej życia, choć rzeczywiście pokazaliśmy najważniejsze motywy z jej życia i przesłanie jej męczeństwa. Jednak chodzi tu o coś więcej, przedstawiamy w filmie rodziców, którzy muszą oczami wiary spojrzeć na utratę swojego dziecka. Widzimy także postać młodej pohańbionej dziewczyny, która staje przed obliczem targnięcia się na własne życie. Wszystkie te dylematy będziemy próbowali sprowadzić do przesłania zwycięstwa miłości nad nienawiścią, życia nad śmiercią i przebaczenia nad zbrodnią – podkreślił Witold Ludwig.

Ważny jest również kontekst premiery tego filmu – powiedział.

– Miejsce premiery filmu „Zerwany Kłos” jest nieprzypadkowe. Dla Polaków Pałac Kultury i Nauki w Warszawie kojarzy się ponuro, ale jest to miejsce o bardzo symbolicznej i wzniosłej wymowie. Będzie to zwycięstwo męczeństwa i świętości nad caratem, bolszewizmem i rusycyzmem. Będzie to zwycięstwo cywilizacji chrześcijańskiej nad cywilizacją moskiewską. Uważamy ten symbol za symbol dosłowny, ale i metaforyczny w swojej wymowie. Drugim kontekstem jest fakt, że jesteśmy w przededniu 102. rocznicy śmierci bł. Karoliny, która przypada w piątek 18 listopada. Wpisuje się to więc w uczczenie i kultywowanie heroicznej pamięci o bł. Karolinie – wskazał reżyser filmu „Zerwany Kłos”.

Mottem filmu „Zerwany Kłos” są słowa Jana Pawła II: „Miłości bez krzyża nie znajdziecie, krzyża bez miłości nie udźwigniecie” – dodał.

– Te słowa są kanwą, która zainspirowała cały scenariusz. Ten film jest dedykowany Janowi Pawłowi II za dziedzictwo Światowych Dni Młodzieży. To papież Polak jest inspiratorem całej sytuacji, bowiem to on w roku 1987 wyniósł Karolinę Kózkównę do godności błogosławionej. Ufamy, że ten film i wielkie świadectwo bł. Karoliny przerodzą się w fakt, że wkrótce będzie to film o świętej – podkreślił Witold Ludwig.

Całą rozmowę z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj