fot. youtube.com

Lublin: dziś uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod pomnik ofiar ludobójstwa OUN-UPA

W Lublinie ma stanąć pomnik ofiar ludobójstwa OUN-UPA, monument upamiętniający Polaków, którzy zostali zamordowani podczas zbrodni wołyńskiej. Dziś odbędzie się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod pomnik.

Uroczystość rozpocznie się Mszą św. o godz. 12.00 w kościele garnizonowym w Lublinie. Eucharystia sprawowana będzie w intencji Polaków pomordowanych na Wołyniu i Kresach południowo-wschodnich.

– Po tej Mszy udamy się wszyscy na skwer Ofiar Wołynia, gdzie w fundament pomnika zostanie włożony akt erekcyjny oraz ziemia z 37 miejsc ludobójstwa Polaków – mówi pomysłodawca pomnika Zdzisław Koguciuk.

Monument będzie ważył ponad 35 ton. Jak podkreśla wykonawca Witold Marcewicz, pomnik jest już niemal na ukończeniu.

– Do końca miesiąca listopada tego roku ukończę to twarde zadanie kłucia, które już z przerywnikami kontynuuje trzy lata. Złożyłem pierwszy podcokół i w miejscu zaniżonym będzie umieszczona ziemia z Wołynia – tłumaczy Witold Marcewicz.

Jak mówi prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek, dołów śmierci, gdzie leżą nasi rodacy, zamordowani przez nacjonalistów ukraińskich, są tysiące. Dlatego tak ważne jest ich godne upamiętnienie. Niestety, to nie podoba się Ukrainie, która m.in. blokuje prace poszukiwacze Instytutu Pamięci Narodowej.

Tu nie chodzi o to, żeby ich ekshumować, tylko żeby w miejscach, gdzie wiemy, gdzie spoczywają, chociaż postawić im krzyż z napisem, że tu leżą mieszkańcy takiej czy innej wioski. Nawet na to strona ukraińska się nie godzi, a to jest przecież nasz obowiązek. My jesteśmy zobowiązani do pamięci i godnego upamiętnienia tych naszych rodaków, którzy zostali w tak nieludzki sposób zamordowani – podkreśla prezes IPN dr Jarosław Szarek.

Na wrogie nastawienie Ukrainy w stosunku do Polski wskazuje także Zdzisław Koguciuk. Jak sam mówi, przez to, że walczył o postawienie pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni wołyńskiej,  otrzymał zakaz wjazdu na Ukrainę do 2021 roku.

– Przykre jest dla mnie, że nie mogę tam być i zapalić symbolicznego znicza na grobie rodziny ze strony babci, z rodziny Hajdamaczów, Petruków, Łysiaków. Wszyscy zostali wymordowani w Woli Ostrawieckiej. Rodzina ojca, siostra z mężem została wymordowana w Jankowcach. Ja nie mogę tam pojechać, nie mogę zapalić tam symbolicznego znicza – akcentuje Zdzisław Koguciuk.

Zbrodnia Wołyńska to antypolska czystka etniczna przeprowadzona przez nacjonalistów ukraińskich. Rozpoczęła się w 1943 roku. Było to ludobójstwo. Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich frakcja Stepana Bandery oraz jej zbrojne ramie Ukraińska Armia Powstańcza czyli sprawcy tej okrutnej zbrodni określali ją mianem „akcji antypolskiej”. Według szacunków historyków, ukraińscy nacjonaliści zamordowali ok. stu tysięcy Polaków.

TV Trwam News/RIRM

drukuj