fot. flickr.com

Łódzkie: już osiem śmiertelnych ofiar dopalaczy w Łodzi i Bełchatowie

W ciągu ostatniego tygodnia na terenie woj. łódzkiego doszło do śmierci ośmiu osób w wieku od 19 do 40 lat, których prawdopodobną przyczyną było zatrucie dopalaczami – poinformowała w środę łódzka policja. Do tej pory w prowadzonym śledztwie zarzuty usłyszało dwóch dilerów.

Cztery przypadki dotyczą Łodzi, a cztery koleje osoby zmarły w Bełchatowie.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi mł. insp. Joanna Kącka, funkcjonariusze zatrzymali w tej sprawie dwóch dilerów – w wieku 29 i 34 lat – którzy usłyszeli zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób, poprzez wyrabianie lub wprowadzanie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji. Grozi im kara do 12 lat więzienia.

29-latek został już tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Decyzje ws. drugiego z handlarzy niebezpiecznymi substancjami sąd ma podjąć w środę.

„Podczas przeszukań u obu podejrzanych funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 450 gramów różnych substancji, a kryminalni dalej pracują nad tymi sprawami. Od wtorku na terenie powiatu bełchatowskiego policjanci zatrzymali sześć osób mogących mieć związek z dystrybucją tych szkodliwych substancji, po których zażyciu nastąpił zgon czterech osób” – powiedziała mł. insp. Kącka.

Dodała, że wciąż trwają przeszukania należących do nich lokali. Policjanci zabezpieczają kolejne niebezpieczne środki pod postacią kryształków, proszku, masy plastycznej, suszu i tabletek. Wszystkie zostaną poddane szczegółowym badaniom. Zaznaczyła jednocześnie, że „z uwagi na etap prowadzonych przez funkcjonariuszy działań nie możemy jeszcze informować o szczegółach”.

Policja przypomina, że dopalacze są obecnie jedną z najczęstszych przyczyn zatruć i zgonów wśród młodzieży. Ich zażycie ma bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, a leczenie zatruć jest bardzo utrudnione z uwagi na zmieniający się skład tych substancji.

PAP/RIRM

drukuj