fot. flickr.com

Łódzkie: areszt dla obcokrajowców, którzy zaatakowali policjantów w Zgierzu

Łódzki sąd aresztował w niedzielę na trzy miesiące sześciu obywateli Ukrainy i Gruzji, którzy zaatakowali funkcjonariuszy policji podczas interwencji patrolu w Zgierzu (Łódzkie) w nocy z czwartku na piątek. Policjanci użyli służbowej broni.

Prokuratura zarzuty czynnej napaści na policjantów postawiła ośmiu obcokrajowcom zatrzymanym na miejscu zdarzenia. Wobec dwóch z nich zastosowano policyjny dozór z obowiązkiem stawiania się na komendzie i zakazem opuszczania kraju.

Wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia – poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Podejrzani to mężczyźni w wieku od 20 do 33 lat narodowości ukraińskiej i gruzińskiej.

„Żaden z nich nie przyznaje się do przedstawionych zarzutów” – powiedział Krzysztof Kopania.

Dotyczą one zdarzenia, do którego doszło w Zgierzu k. Łodzi. Podczas nocnej interwencji nieumundurowani funkcjonariusze, którzy patrolowali jedno z osiedli „pod kątem kradzieży samochodów” zauważyli na parkingu grupę pięciu dziwnie zachowujących się mężczyzn. Po przystąpieniu do ich legitymowania, mężczyźni stali się agresywni wobec funkcjonariuszy.

„W tym czasie do grupy doszło kilka kolejnych osób, które nie reagowały na polecenia policjantów. Niespodziewanie zaatakowały one funkcjonariuszy, którzy musieli użyć broni palnej. Padło kilkanaście strzałów” – relacjonował asp. Sławomir Góral z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Napastnicy zaatakowali policjantów m.in. rzucając w ich kierunku różnymi przedmiotami i kamieniami.

Podczas interwencji rannych zostało w sumie sześć osób – czterech obcokrajowców i dwóch funkcjonariuszy – jeden z nich z raną głowy. Ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Trzech napastników z ranami postrzałowymi nóg trafiło do szpitala, gdzie byli operowani. Policjanci jeszcze w piątek opuścili placówki medyczne.

Na miejscu zatrzymano 13 obcokrajowców. Jak podał Krzysztof Kopania, w takcie śledztwa ustalono, że pięciu z nich nie uczestniczyło aktywnie w napaści. Zwolniono ich po przesłuchaniu w charakterze świadków.

Rzecznik łódzkiej prokuratury poinformował, że zatrzymani w Polsce przebywali od niedawna – od 13 lutego mieszkali w Zgierzu, skąd byli dowożeni do pracy w trybie zmianowym w okolice Strykowa.

PAP/RIRM

drukuj