fot. twitter.com/ipngovpl/

Litwa: W Ejszyszkach odbyły się uroczyści pogrzebowe żołnierzy Armii Krajowej

Na cmentarzu w Ejszyszkach w rejonie solecznickim w sobotę zostali pochowani trzej żołnierze Armii Krajowej ekshumowani z pobliskich miejscowości przez specjalistów z Instytutu Pamięci Narodowej. Uroczysty pochówek z honorami wojskowymi poprzedziła Msza św. pogrzebowa w miejscowym kościele.

W kwaterze wojskowej spoczęły szczątki kaprala Edwarda Buczka ps. Grzybek, który poległ w walce z oddziałami strzelców górskich Wehrmachtu 1 sierpnia 1944 r. Szczątki dwóch pozostałych żołnierzy nie zostały zidentyfikowane.

„Uroczysty pogrzeb doczesnych szczątków żołnierzy Armii Krajowej ma symboliczny wymiar” – napisał w liście do uczestników uroczystości marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński.

Przypomniał, iż pochówek odbył się „w kilka dni po rocznicy agresji niemieckiej, w przededniu rocznicy agresji Związku Radzieckiego na Polskę”. Wskazał, że w tych dniach „ze szczególną mocą budzi się świadomość tragicznych losów naszej Ojczyzny oraz tych, którzy podjęli walkę z hitlerowskim i sowieckim okupantem”.

„Celem najeźdźców było zajęcie naszego kraju. Zniszczenie jego wielowiekowego dziedzictwa oraz upokorzenie narodu polskiego. Sukcesywnie, bez cienia litości ten plan był realizowany” – zaznaczył Marek Kuchciński.

Podkreślił, że „jednak pamięć o tych, którzy poświecili życie dla Polski, przetrwała w ludzkich sercach”.

„Dzięki niej, ale też wielkiej odwadze dzisiaj żołnierze AK mogą spocząć w poświęconej ziemi z honorami należnymi bohaterskim obrońcom Ojczyzny” – wskazał polityk.

Obecny na uroczystościach zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Krzysztof Szwagrzyk oświadczył, że „naszym zadaniem, powinnością Polski i Polaków jest odnajdywanie miejsc, gdzie są pogrzebane szczątki naszych bohaterów”. Poinformował, iż prace poszukiwawcze będą kontynuowane.

„To jest zadanie nie na jedno pokolenie. (…) Jest tyle miejsc, które powinniśmy znaleźć. Czynimy to, co jest w naszej mocy. Spełniamy swój obowiązek” – powiedział zastępca prezesa IPN.

Zdzisław Palewicz, mer rejonu solecznickiego i prezes lokalnego oddziału Związku Polaków na Litwie, który wspólnie z IPN przygotował uroczystości, stwierdził: „Są to uroczystości pogrzebowe, ale mają one charakter zwycięski. Doczekaliśmy się takich lat, że wspólnie możemy oddać hołd tym skromnym ludziom, żołnierzom bohatersko walczącym o naszą ziemię i wolność.”

W 2017 i 2018 roku Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w porozumieniu ze stroną litewską prowadziło prace poszukiwawcze i ekshumacje na terenie Wileńszczyzny. Zostało wytypowanych ponad 100 miejscowości, gdzie zginęli żołnierze AK. Prace trwają. W poszukiwaniach ważną rolę odgrywają mieszkańcy Wileńszczyzny, którzy m.in. wskazują miejsca możliwych pochówków.

„Są to ostatni świadkowie tamtych wydarzeń. Jest to ostatnia chwila, żeby zebrać świadectwa i spróbować odnaleźć naszych bohaterów i w odpowiedni sposób uczcić ich pamięć” – wskazał kierownik wydziału konsularnego ambasady polskiej w Wilnie Marcin Zieniewicz.

Konsul podkreślił, że poszukiwaniom sprzyja też klimat polityczny.

„W ostatnich latach bardzo dobrze rozwija się współpraca IPN z Centrum Badań Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy. Ta współpraca owocuje ekspedycjami poszukiwawczymi żołnierzy AK” – tłumaczył Marcin Zieniewicz.

Dyrektor Centrum Terese Burauskaite też wzięła udział w sobotnich uroczystościach pogrzebowych.

„Ważne jest, aby takie wydarzenie jak dzisiaj nie było ostatnim, gdyż sporo żołnierzy AK i litewskich partyzantów spoczywa jeszcze w nieodpowiednich miejscach” – powiedziała dyrektor na cmentarzu.

Przed tygodniem litewska prasa poinformowała, że w lesie nieopodal Wilna w pięciu jamach grobowych odnaleziono szczątki należące do 15 osób, a przy nich rzeczy osobiste i fragmenty odzieży. Prawdopodobnie są to szczątki uczestników operacji Ostra Brama.

Prace poszukiwawcze kontynuowane są również na terenie rejonu solecznickiego. Jak podał mer rejonu Zdzisław Palewicz, „na terenie rejonu znajduje się Puszcza Rudnicka, ogromy obszar leśny, który w czasie wojen, a także podczas powstania listopadowego i styczniowego był miejscem schronienia dla stron walczących, ale też potyczek i walk”.

„Mamy wiele miejsc polskiej pamięci narodowej, m.in. siedem kwater żołnierzy AK uporządkowane przy współpracy z IPN, wcześniej Radą Ochrony Walk i Męczeństwa, ze Stowarzyszeniem Odra-Niemen” – mówił Zdzisław Palewicz.

Podkreślił, że wszystkie te miejsca są pod stałą opieką miejscowych polskich organizacji społecznych.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj