fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Litwa: radni Wilna wstępnie poparli inicjatywę upamiętnienia L. Kaczyńskiego

Radni miasta Wilna w środę w pierwszym czytaniu poparli projekt uchwały Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) o upamiętnieniu prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego poprzez nazwanie jego imieniem jednej z wileńskich ulic.

Propozycję AWPL-ZChR poparło 29 radnych Rady Samorządu Miasta Wilna, nikt nie głosował przeciwko, trzech radnych wstrzymało się od głosu. Obecnie projekt będą omawiały odpowiednie instytucje państwowe i samorządowe, a na 7 lutego planowane jest zatwierdzenie uchwały.

„Przyjęcie decyzji o upamiętnieniu prezydenta Polski, wielkiego przyjaciela Litwy, byłoby ładnym gestem, gestem wilnian, obywateli Litwy” – powiedziała wicemer Wilna Edyta Tamosziunaite z AWPL-ZChR, prezentując projekt uchwały podczas środowego posiedzenia Rady.

Edyta Tamosziunaite przypomniała, że Lech Kaczyński będąc prezydentem Polski odwiedził Litwę 16 razy, utrzymywał ścisłe kontakty z prezydentem Valdasem Adamkusem. „Lech Kaczyński był i pozostaje wielkim przyjacielem Litwy” – zaznaczyła wicemer.

Najwięcej kontrowersji wzbudza kwestia zapisu nazwiska prezydenta Kaczyńskiego. Zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem litewskim ma być ono zapisane w wersji litewskiej. Edyta Tamosziunaite zapewniła PAP, że radni AWPL-ZChR „zrobią wszystko, by nazwa ulicy imienia Lecha Kaczyńskiego była zapisana w dwóch wersjach językowych: po litewsku i po polsku”.

Edyta Tamosziunaite przypomniała, że w Wilnie już jest kilka dekoracyjnych tabliczek z nazwami ulic w dwóch językach, m.in. ulica Warszawska w językach litewskim i polskim, ulica Islandzka w języku litewskim i islandzkim, plac Waszyngtona po litewsku i po angielsku. „Sądzę, że kolejna dekoracyjna tablica z nazwą ulicy w dwóch językach nikomu nie zawadzi” – powiedziała wicemer.

Proponuje się, by w Wilnie imię Lecha Kaczyńskiego nosiła bezimienna dotychczas ulica w centrum miasta. Ulica przebiega tuż obok Poczty Głównej i nieopodal placu Katedralnego. Jest krótka, ale przylega do niej pięknie uporządkowany skwer.

Propozycja nazwania tej wileńskiej ulicy imieniem Lecha Kaczyńskiego po raz pierwszy pojawiła się przed ośmiu laty, kilka dni po katastrofie smoleńskiej, w której zginął prezydent. Jednak właśnie z powodu rozbieżności zdań dotyczących wersji językowej tablicy propozycja nie została zrealizowana. Na zapis nazwiska Lecha Kaczyńskiego w wersji litewskiej nie wyrazili zgody m.in. radni z partii polskiej.

Chęć upamiętnienia imienia Lecha Kaczyńskiego zgłosili też radni AWPL-ZChR samorządu rejonu wileńskiego. Zaproponowali, by nazwać jego imieniem plac przed dworem Houwaltów w miejscowości Mejszagoła.

Mejszagoła została wybrana ze względu na to, że prezydent Lech Kaczyński podczas pierwszej wizyty na Litwie wraz z prezydentem Valdasem Adamkusem odwiedził mieszkającego tu wówczas księdza prałata Józefa Obrębskiego, patriarchę Wileńszczyzny, w przeddzień jego jubileuszu 100-lecia. Radni będą głosowali w tej sprawie 26 stycznia.

Również władze samorządu rejonu solecznickiego, w większości zamieszkanego przez Polaków, chcą upamiętnić prezydenta Kaczyńskiego. Mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz w środę w rozmowie z polską rozgłośnią w Wilnie, Radiem Znad Wilii, powiedział, że ta idea zostanie zrealizowana do końca tego roku. Jak zapewnił, oprócz ulicy będzie też tablica upamiętniająca katastrofę smoleńską.

PAP/RIRM

drukuj