fot. sxc.hu

Litwa nie dotrzymuje obietnic ws. polskiej mniejszości narodowej

Do tej pory Litwa nie dotrzymała słowa w żadnej ze składanych obietnic dotyczących polskiej mniejszości narodowej – powiedział dr Bogusław Rogalski, doradca Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Premier Litwy Algirdas Butkevičius zapowiedział przedwczoraj, że chciałby spotkać się z szefem polskiego rządu Donaldem Tuskiem najszybciej jak to możliwe. Tłumaczył, że celem spotkania byłoby omówienie wzajemnych stosunków nadwyrężonych nieporozumieniami wokół polskiej mniejszości. Życzylibyśmy sobie poprawy stosunków litewsko-polskich– mówił litewski premier.

Polski rząd nie wyklucza rozmów na linii Donald Tusk – Algirdas Butkeviczius. Dr Bogusław Rogalski mówi, że chęć rozmów ze strony Butkevicziusa to dobra wiadomość, choć trudno jest uwierzyć w jego słowa.

– Jak do tej pory Litwa i premier Butkevičius nie dotrzymali słowa w żadnej ze składanych obietnic odnośnie polskiej mniejszości narodowej. Ten pośpiech wynika prawdopodobnie z tego, że niedawno, dosłownie parę dni temu mieliśmy bardzo ważną wizytę przedstawicieli PiS. Pokazała ona, że polskie ugrupowania polityczne, w tym największa partia opozycyjna, wspierają jednoznacznie Polaków na Wileńszczyźnie. Wspierają też ich prawa, które są permanentnie łamane przez Litwę już od prawie 20 lat. Premier Butkevičius wielokrotnie miał okazję do tego, aby zmienić niekorzystne przepisy panujące na Litwie odnośnie mniejszości narodowych – zwraca uwagę dr Bogusław Rogalski.

W ostatnim czasie Litwini ukarali dyrektora administracji samorządowej w rejonie solecznickim Bolesława Daszkiewicza grzywną w wysokości około 60 tysięcy złotych. Samorządowiec nie chciał usunąć dwujęzycznych (w językach polskim i litewskim) tablic z nazwami ulic, znajdujących się na prywatnych posesjach. Zbiórkę pieniędzy na zapłacenie grzywny przeprowadzili Polacy na Litwie.  Brakującą sumę w czwartek przekazali goszczący na Litwie politycy PiS.

RIRM

drukuj