fot. sxc.hu

Litewski rząd łamie Traktat polsko-litewski. Nie będzie dwujęzycznych tablic

Litewski rząd łamie Traktat polsko-litewski. To także przejaw jawnej dyskryminacji Polaków na Wileńszczyźnie i pogwałcenie prawa narodowego – powiedział dr Bogusław Rogalski, doradca Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Sejm Litwy w drugim czytaniu ustawy o mniejszościach narodowych zdecydowaną większością głosów sprzeciwił się: używaniudwujęzycznych tablic z nazwami ulic i miejscowości. Zakazał także używania języka polskiego w przestrzeni publicznej oraz możliwości zapisywania swojego nazwiska w języku polskim.

Większość sejmowa poparła, również propozycję konserwatystów, by w szkołach język mniejszości narodowych był jedynie przedmiotem, a nie językiem nauczania, tak jak jest dotychczas.

Rząd polski musi stanowczo zareagować w tej sprawie – podkreśla dr Bogusław Rogalski.

Ta ustawa, która jest proponowana przez Sejm moskiewski łamie Traktat polsko-litewski, który te kwestie rozstrzyga i zaleca ich rozwiązanie w drodze ustaw. Polska wywiązała się z traktatu zawartego miedzy naszymi państwami, Litwa tego nie zrobiła. Jest to przejaw dalszej dyskryminacji, jawnej, otwartej dyskryminacji Polaków na Wileńszczyźnie. Jest to rodzaj zmuszenia polskiej społeczności do przymusowej asymilacji ze społeczeństwem litewskim i to jest niedopuszczalne. To jest pogwałcenie prawa międzynarodowego. Ja oczekiwałbym zdecydowanej reakcji polskiego rządu w tej sprawie – apeluje Rogalski.

Polacy stanowią obecnie co najmniej 25 proc. mieszkańców Litwy. Jest tam około 100 szkół, w których język polskim jest językiem wykładowym.

Kolejna debata nad projektem ustawy o mniejszościach narodowych w litewskim parlamencie odbędzie się jesienią.

RIRM

drukuj