fot. wikipedia.org

Libia: Oddziały Chalifa Haftara idą na Trypolis; szef ONZ apeluje o pokój

Po ogłoszeniu przez prorosyjskiego generała Chalifa Haftara marszu jego oddziałów na Trypolis, stolicę Libii, sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zaapelował w piątek o niedopuszczenie do militarnej konfrontacji w tym pogrożonym w konflikcie kraju.

„Mój cel pozostaje niezmienny: uniknąć militarnej konfrontacji” – napisał na Twitterze przebywający w Libii szef ONZ.

„Powtarzam, że nie ma wojskowego rozwiązania dla kryzysu libijskiego; jest tylko polityczne” – dodał.

Na rozkaz Chalifa Haftara, samozwańczego feldmarszałka i dowódcy samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL), jego wojsko ruszyło w czwartek na Trypolis; siedzibę popieranego przez ONZ rządu jedności narodowej (GNA).

„Wybiła godzina!” – oznajmił Haftar w nagranej deklaracji, rozpowszechnionej na Facebooku przez „biuro prasowe” jego wojsk.

Oddziały mu lojalne – jak relacjonuje AFP – znajdują się już kilkadziesiąt kilometrów od Trypolisu. Przejęły kontrolę m.in. nad miastem Gharjan ok. 70 km na południe od stolicy. Ofensywa na to miasto prowadzona jest z kilku stron.

Bojownicy uznanego przez społeczność międzynarodową rządu jedności narodowej mobilizują swoje siły w Trypolisie i jego okolicach – donoszą arabskie media.

W wydanym w czwartek wspólnym oświadczeniu USA, Francja, Wielka Brytania, Włochy oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie wezwały do natychmiastowego uspokojenia sytuacji w Libii.

„W tym newralgicznym momencie transformacji Libii pozycjonowanie się wojskowo oraz groźby jednostronnego działania jedynie stwarzają ryzyko ponownego popchnięcia Libii w stronę chaosu” – przekazano w dokumencie ogłoszonym przez amerykański Departament Stanu.

Chalif Haftar otrzymuje wsparcie Egiptu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które uznają go za „twardego w walce z islamistami” – pisze portal Deutsche Welle. Dodaje, że jego oddziały na południu Libii „wydają się mieć cel wytępienia tych, którzy uważani są za terrorystów i (członków) grup przestępczych”.

W zeszłym tygodniu Chalif Haftar przebywał z wizytą w Arabii Saudyjskiej, gdzie spotkał się z królem Salmanem oraz wpływowym następcą tronu księciem Muhammadem ibn Salmanem.

Pogrążona w chaosie po obaleniu dyktatury płk. Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest rozdarta między dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy: na zachodzie jest rząd jedności narodowej Mustafy as-Saradża ustanowiony w 2015 roku w Trypolisie i popierany przez ONZ, a na wschodzie – rząd ANL w Bengazi, którego szefem ogłosił się Haftar.

Generał ten to były oficer libijskiej armii. W 1969 roku pomógł dojść do władzy Kadafiemu. Później pokłócił się z nim i wyjechał do USA. Do swojej ojczyzny wrócił po obaleniu Kadafiego w 2011 roku. Haftar nazywa swych rywali „terrorystami” i deklaruje, że „wyzwolenie” Trypolisu jest ostatecznym celem jego „misji”.

Antonio Guterres jest drugim od 2011 roku sekretarzem generalnym ONZ, który odwiedza Libię, po Ban Ki Munie. Poprzednik Antonio Guterresa był z oficjalną wizytą w tym bogatym w złoża ropy naftowej kraju w 2014 roku.

Na 14-16 kwietnia w libijskim Ghadamis zaplanowana jest konferencja pokojowa organizowana przez ONZ. Jej celem jest narodowe pojednanie, doprowadzenie do porozumienia pokojowego i ustalenie terminu ogólnokrajowych wyborów. Od czasu obalenia reżimu Kadafiego nie były one przeprowadzane.

PAP/RIRM

drukuj