fot. flickr.com

Lewicowi europosłowie znów atakują Polskę

Grupa lewicowych europosłów chciała, aby jeszcze w tym tygodniu Parlament Europejski przeprowadził debatę na temat sytuacji w Polsce i przyjął rezolucję w tej sprawie. Ostatecznie wniosek upadł. Europosłowie zajmą się sprawą ponownie we wrześniu.

Według planów europosłowie mieli jutro debatować o sytuacji w Polsce. Ostatecznie Konferencja Przewodniczących zdecydowała jednak o wykreśleniu tego punktu z porządku obrad. Nie zgodziła się z tym grupa lewicowych europosłów, którzy próbowali przepchnąć wniosek, aby debata i głosowanie w sprawie Polski obyły się jeszcze w tym tygodniu. Przekonywali, że sytuacja w Polsce jest bardzo zła, atakując władze w Warszawie.

„To sprawa skandaliczna” – komentuje sytuację europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski.

– Posłowie nie mają co robić. Wypowiedź kolegów z tych skrajnych grup – nawet przewodnicząca Zielonych opowiadała, jak wiele rozmów wskazywało na to, że łamane są prawa człowieka. Jak przyłożymy to do realnej sytuacji, jest to wszystko oburzające – mówił po głosowaniu prof. Zdzisław Krasnodębski.

W obronie Polski stanął także sam przewodniczący konserwatystów Syed Kamall.

– Myślę, że jest jasne, że są ludzie w Parlamencie Europejskim, którzy nie akceptują polskiego rządu. Macie polski rząd wybrany w drodze demokratycznych wyborów przez Polaków i widzimy, że Polacy w PE próbują atakować polski rząd. Musimy być solidarni z polskim rządem i nie możemy pozwolić, żeby było to kontynuowane – podkreślił, przewodniczący EKR.

Ostatecznie wniosek przedstawicieli skrajnej lewicy nie uzyskał wystarczającego poparcia. Europosłowie wrócą do sprawy Polski we wrześniu. Jeśli dojdzie do debaty, to będzie to już druga tego typu dyskusja w Parlamencie Europejskim o sytuacji w Polsce, związanej przede wszystkim z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego i wszczętą procedurą ochrony praworządności. Pierwszą debatę zorganizowano w styczniu bieżącego roku.


TV Trwam News/RIRM

drukuj