fot. PAP/Tomasz Gzell

Lekarze i farmaceuci: nie nadużywajmy antybiotyków!

Zbyt częste lub niewłaściwe przyjmowanie antybiotyków przynosi więcej szkody niż pożytku. Zmutowane bakterie nie reagują na znane nam antybiotyki. Pojawia się antybiotykoodporność. Lekarze i farmaceuci biją na alarm – z antybiotykami trzeba postępować ostrożnie.

Popularność antybiotyków jest ogromna – szybko przynoszą ulgę i stawiają na nogi. Stąd też biorą się liczne prośby pacjentów o antybiotyki podczas wizyty u lekarza. A to nie zawsze dobre rozwiązanie.

– Większość infekcji, to jest 80 albo nawet ponad 80 procent. To są na początku infekcje wirusowe, dlatego stosowanie od samego początku antybiotyku często mija się z celem – podkreśla lekarz rodzinny Dariusz Igliński.

Oczywiście, antybiotyki zabijają bakterie chorobotwórcze, ale przy okazji zabijają także wszystkie inne bakterie, również te dobre. Efekt jest taki, że po kuracji antybiotykowej nasz organizm jest bardziej podatny na inne choroby. Antybiotyki źle znosi nasz przewód pokarmowy. Może pojawić się zapalenie jelit.


– Zanim lekarz wypisze pacjentowi antybiotyk, powinien być wykonany test na białko CRP, które wskazuje jednoznacznie czy to jest infekcja wirusowa czy bakteryjna –
wyjaśnia Maria Owczarek, farmaceutka z Gizałek.

Warto pamiętać także o tym, że zbyt częste stosowanie antybiotyków prowadzi do antybiotykoodporności.

– Dany antybiotyk dziś zabija te bakterie, a za jakiś czas – za ileś tygodni, miesięcy, być może lat – przestanie działać – mówi Mariusz Politowicz, farmaceuta z Pleszewa.

Wtedy lekarz przypisze nam silniejszy antybiotyk z bardziej dokuczliwymi skutkami ubocznymi. Część chorób nie da się jednak zwalczyć bez antybiotyków.

– Po wprowadzeniu ich potrafimy doskonale leczyć np. bakteryjne zapalenie płuc, jakieś anginy czy jakieś inne choroby, które wynikają z bakterii – dodaje lekarz Dariusz Igliński.  

W chorobie tak jak w życiu warto zachować zdrowy rozsądek. Antybiotyki powinniśmy zażywać tylko w ostateczności.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj