PAP/Adam Warżawa

Lekarz: Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz żyje, ale jego stan jest bardzo ciężki

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Był reanimowany, przeszedł kilkugodzinną operację, wciąż walczy o życie. Sprawcą był 27-letni mężczyzna.

Miało być jak w każdym innym mieście. To było „Światełko do Nieba” Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na scenie przebywał prezydent Gdańska. I właśnie wtedy rozegrał się dramat.

– Tuż przed godz. 20.00 na scenę wbiegł mężczyzna i ugodził prezydenta miasta Gdańska nożem. Trwała impreza związana z WOŚP – powiedziała podinsp. Joanna Kowalik-Kosińska, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Chwilę przed godz. 20.00, czyli chwilę przed końcem odliczania. W trakcie samego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Sprawca wbiegł na scenę. Zanim został zatrzymany, zdążył wykrzyczeć kilka słów.

„Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz”- daje się usłyszeć na nagraniach.

– Zatrzymany to 27-letni mężczyzna z Gdańska – dodała podinsp. Joanna Kowalik-Kosińska.

Sprawca – według wciąż nieoficjalnych informacji – już wcześniej był skazany za napady na banki w Gdańsku.

– Najprawdopodobniej – trudno mi tutaj gdybać – ale jutro bądź pojutrze zostaną mu przedstawione zarzuty – mówiła rzecznik prasowy KWP w Gdańsku.

Policja staje przed pytaniem, jak sprawcy ataku udało się wejść na scenę. Za bezpieczeństwo odpowiadała firma ochroniarska.

– To jest jedno z ważniejszych pytań, na które będziemy szukali odpowiedzi. Z informacji, które posiadam wynika, że ten mężczyzna miał identyfikator z napisem media. Ten identyfikator być może zmylił ochroniarzy – wskazywała podins. Kowalik-Kosińska.

Prokuratura zbiera materiał dowodowy – poinformował minister Zbigniew Ziobro.

– Prokuratorzy zabezpieczyli nóż, którym został ugodzony Pan Prezydent Adamowicz. Są na miejscu zdarzenia – napisał minister na Twitterze.

Zaraz po ataku rozpoczęła się walka o życie prezydenta Gdańska. Paweł Adamowicz był reanimowany, później trafił do szpitala.

– Otrzymałem informację, że Lekarzom udało się przywrócić akcję serca ciężko rannego Pana Prezydenta Pawła Adamowicza i jest nadzieja, ale stan nadal jest bardzo trudny. Kto może, proszę o wsparcie dla Niego dobrą myślą, kto może modlitwą. Tyle możemy – napisał prezydent RP Andrzej Duda na Twitterze.

Ze strony bliskich i przyjaciół prezydenta Gdańska płynie prośba o modlitwę.

– Wszystkie osoby wierzące proszę o modlitwę za prezydenta. Wiemy, że takie modlitwy się odbywają. Wiemy też, że jutro część osób będzie oddawała krew – akcentowała rzecznik prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

Bo teraz właśnie krew jest prezydentowi Gdańska bardzo potrzebna. To grupa 0Rh-. Prezydent Gdańska był operowany. Lekarze kilka godzin walczyli o życie. Jego stan wciąż jest bardzo ciężki. Chirurg doktor Tomasz Stefaniak podkreślał, że Paweł Adamowicz ma poważną ranę serca, przepony oraz rany narządów wewnętrznych jamy brzusznej. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych godzinach.

Atak na prezydenta Gdańska potępił premier Mateusz Morawiecki.

– Atak na życie i zdrowie Pawła Adamowicza jest godny najwyższego potępienia. Zobligowałem ministra @jbrudzinski do przekazywania mi na bieżąco wszelkich informacji dotyczących tej sytuacji – napisał premier na Twitterze.

W szpitalu u Pawła Adamowicza pojawił się ks. abp Sławoj Leszek Głódź.

Modlimy się o zdrowie i cud – podkreślił metropolita gdański.

TV Trwam News/RIRM

drukuj