fot. facebook.com

Lawina pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE

Krajowa Rada Sądownictwa skieruje do Trybunału Konstytucyjnego zapytanie o konstytucyjność wyboru swoich członków. To odpowiedź na pytania prejudycjalne jakie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wysłał Naczelny Sąd Administracyjny. Pytania te dotyczyły legalności wyboru członków nowego KRS-u.

Lawinę pytań prejudycjalnych otworzył w sierpniu Sąd Najwyższy, który miał wątpliwości co wysłania na emeryturę sędziów w wieku 65 lat.

Jak podkreśla wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak sądy mają prawo do takich pytań, ale teraz nadużywają swoich kompetencji.  

– Zwłaszcza zastanawiąjące jest to, że nagle sędziowie sądów najwyższych, bo Naczelny Sąd Administracyjny też jest sądem najwyższym, zapałali taką chęcią do stosowania prawa europejskiego. Pytają się o prawo europejskie, podczas gdy przez lata to były pojedyncze przypadki – wskazuje Łukasz Piebiak i dodaje, że sędziom chodzi przede wszystkim o obronę własnych interesów.

Niezależnie od Sądu Najwyższego pytania prejudycjalne dotyczące niezawisłości sędziowskiej i gwarancji niezależnego postępowania dyscyplinarnego zadały Sądy Okręgowe w Łodzi i w Warszawie.

Swoje pytania to Luksemburga wysłał także Naczelny Sąd Administracyjny. Jedno z nich dotyczy wyboru przez Sejm sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Dlatego KRS skieruje pytanie o legalność wyboru rady do polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

– Poprzednia Krajowa Rada Sądownictwa mimo krytyki (ustawy – przyp. red.) również tego kroku nie uczyniła. W mojej ocenie nasz krok jest odważny, jest takim krokiem do przodu. Chcielibyśmy wiedzieć jaki jest ten status, ale broń Boże nie kwestionujemy naszej konstytucyjności i legalności – podkreśla sędzia Maciej Mitera, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

Natomiast poseł Mirosław Suchoń z Nowoczesnej przekonuje, że pytania prejudycjalne to najlepsza forma rozwiewania wątpliwości. 

– Spodziewam się, że jeżeli są wątpliwości, to sądy właśnie w ten sposób będą postępować – wskazuje parlamentarzysta.

Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że pytania prejudycjalne staną się powszechne w przypadku innych wątpliwych dla opozycji ustaw. 

– Pytanie prejudycjalne pozwala w zasadzie, w każdym możliwym zakresie, w jakim zostało skierowane do Trybunału Sprawiedliwości UE ograniczyć suwerenność. Zarówno ustawodawczą, jak i wykonawczą, państw członkowskich. To niewątpliwie instrument bardzo niebezpieczny – mówi prawnik Agnieszka Zdanowska.

Poseł Robert Mordak z Kukiz’15 podkreśla, że w przypadku sądów intencje Unii Europejskiej są łatwe do przewidzenia. 

– Czy to nie jest procedura, która ma spowolnić zapowiadane w Polsce reformy sądownictwa? Reformy, na które wszyscy czekamy. Każdy, kto miał styczność z wymiarem sprawiedliwości chciałby, aby działał on sprawniej i sprawiedliwiej – akcentuje poseł Kukiz’15.

Polska nie może liczyć na przychylne decyzje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – mówi politolog dr Grzegorz Piątkowski. Tym bardziej, że UE już zmusiła Polskę do zmian w Sądzie Najwyższym. 

– Tutaj istnieje podobnie ryzyko, jeżeli i KRS, i jakieś inne idące za tym zmiany jakie były wprowadzone zostaną podważone. Bardzo możliwe, że tak jak w przypadku nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym te zmiany zostaną odwrócone, albo uregulowane w całkowicie inny sposób – uważa dr Grzegorz Piątkowski.

Adwokat Henryk Lipski podkreśla, że wątpliwości polskich instytucji powinien wyjaśniać przede wszystkim Trybunał Konstytucyjny.

– Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie powinien ingerować wówczas, kiedy sprawa nie jest jeszcze w Polsce rozpoznana przez Trybunał Konstytucyjny. Najpierw obowiązuje ścieżka postępowania przed polskimi organami wymiaru sprawiedliwości – wskazuje adwokat.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie jest zobligowany żadnym terminem do rozpatrzenia pytań.

TV Trwam News/RIRM

drukuj