Kukiz’15: zablokowaliśmy złą ustawę ws. systemu badań technicznych

Posłowie Kukiz’15 są zadowoleni ze skreślenia z porządku obrad Sejmu projektu nowelizacji Prawa o ruchu drogowym ws. zmian w systemie badań technicznych pojazdów. Dzięki pracy ze stroną społeczną i uporowi udało się nam zablokować złą ustawę – mówili w piątek w Sejmie.

Zdaniem Kukiz’15 rząd powinien przygotować teraz nowy projekt noweli.

W piątek nie doszło w Sejmie do głosowania nad całością rządowego projektu nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, który był krytykowany przez m.in. przez klub Kukiz’15.

Posłowie co prawda rozpoczęli trzecie czytanie projektu, jednak po rozpatrzeniu poprawek, kiedy do przegłosowania został już tylko projekt w całości, na mównicę sejmową wszedł prezes PiS Jarosław Kaczyński i złożył wniosek o wycofanie projektu z porządku obrad. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zwołał Konwent Seniorów; po jego zakończeniu poinformował, że po zasięgnięciu opinii Konwentu podjął decyzję „o skreśleniu z porządku dziennego przerwanego trzeciego czytania” projektu. Zgodnie z Regulaminem Sejmu trzecie czytanie projektu zakłada głosowanie nad ew. wnioskiem o odrzucenie projektu, nad wszystkim zgłoszonymi doń poprawkami oraz nad całością przedłożenia.

„Dzisiaj mieliśmy na sali sejmowej mały cud, może przez to, że zbliżają się święta – został wycofany projekt Prawo o ruchu drogowym” – powiedział Paweł Szramka (Kukiz’15) na konferencji prasowej w Sejmie.

„Udało się uratować branżę transportową, zwłaszcza stacje kontroli pojazdów” – nie krył satysfakcji Andrzej Kobylarz (Kukiz’15).

Według Pawła Szramki, stało się tak po argumentacji klubu Kukiz’15 i klubu Nowoczesnej, która „przed ostatnim gwizdkiem” trafiła też do prezesa PiS.

„Pokazaliśmy, że upór ma sens i ma sens praca zorientowana na interes zwykłych, normalnych ludzi, a nie interesowanie się przede wszystkim karierami politycznymi posłów X, posłów Y, klubów Z czy klubów A, B, C. To nie jest coś, co interesuje nas – posłów Kukiz’15” – podkreślił Paweł Grabowski (Kukiz’15).

Posłowie podkreślali, że przeprowadzili ws. projektu bardzo szerokie konsultacje społeczne z osobami zainteresowanymi i stanowiło to podstawę dzisiejszego sukcesu w Sejmie.

„To pokazuje, że merytoryczna praca – z >>dołami<< można powiedzieć – obywatelami, którzy najlepiej znają swoje miejsce pracy, którzy najlepiej będą wiedzieli, jakie skutki będą niosły za sobą wprowadzone ustawy, doprowadziła do tego, że zablokowaliśmy tę złą ustawę” – podkreślił Paweł Szramka.

„Zawsze warto rozmawiać ze stroną społeczną, ale naprawdę rozmawiać” – dodał Andrzej Kobylarz.

Posłowie Kukiz’15 mają nadzieję, że od teraz zmieni się „tendencja” panująca w polskim parlamencie i ustawy będą przygotowywane po prawdziwych konsultacjach z ekspertami i obywatelami.

Jak dodał Paweł Grabowski, efekt przyniósł upór i szukanie sojuszników – po wszystkim stronach sceny politycznej. To złożyło się – według niego – na udaną „obronę” polskich mikroprzedsiębiorstw, na których rękę podniósł – przygotowując projekt noweli – resort infrastruktury.

Posłowie nie wiedzą, jaki będzie dalszy los projektu. Według nich będzie to zależeć od „osoby, która dziś weszła na mównicę” (Kaczyńskiego-PAP). Ich zdaniem rząd powinien jednak przygotować teraz nowy projekt.

W uzasadnieniu procedowanego w piątek projektu nowelizacji Prawa o ruchu drogowym napisano, że „celem zmian jest wdrożenie unijnej dyrektywy, a jej efektem będzie spójny system nadzoru nad badaniami technicznymi pojazdów oraz działalnością stacji kontroli pojazdów”. Argumentowano, że „zaproponowane zmiany zapewnią również wysoki poziom badań technicznych oraz poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

W myśl projektu nadzór nad stacjami diagnostycznymi miałby zostać przeniesiony ze starostw powiatowych do Transportowego Dozoru Technicznego. Szacowany koszt zamiany to ok. 500 mln zł. Zgodnie z założeniami projektu ustawy głównym źródłem finansowania nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów może stać się opłata za badania wykonane po terminie, które będą o 50 proc. wyższe niż koszt badania w terminie.

Po oddaleniu w piątek wniosku o odrzucenie projektu ustawy w całości, który złożył klub Nowoczesnej, oraz poprawek zgłoszonych przez posłów opozycji, większość sejmowa przyjęła cztery poprawki posłów PiS. Dotyczą m.in. rezygnacji z obligatoryjnego sprawdzania wyposażenie i warunków lokalowych stacji w przypadku np. połączenia stacji, oraz rezygnacji z obligatoryjnego wykreślenia podmiotu z rejestru, gdy takie sprawdzenie nie zostanie przeprowadzone. Kolejna poprawka dotyczy wzmocnienia bezstronności i niezależność pracowników Transportowego Dozoru Technicznego.

Podczas rozpatrywania punktu, a także bezpośrednio przed głosowaniem projektu, posłowie opozycji wnioskowali o odrzucenie go w całości, argumentując, że „tego projektu nie da się poprawić, więc ustawę należy napisać od nowa, bo jej przyjęcie doprowadzi do bankructwa wielu stacji diagnostycznych”.

PAP/RIRM

drukuj