fot. PAP/Marcin Bielecki

Kujawsko-pomorskie: ponad stu żołnierzy wciąż pracuje przy usuwaniu skutków nawałnic

Ponad stu żołnierzy nadal pracuje przy usuwaniu skutków nawałnic w województwie kujawsko-pomorskim. Wojsko zajmuje się obecnie m.in. odgruzowywaniem zawalonych budynków oraz udrażnianiem rzek i dróg. Armia ma wyznaczone zadania do 30 sierpnia.

„Przenieśliśmy obecnie swój punkt kierowania do Sośna. Realizujemy nieco zmienione zadania, w porównaniu do tych w Wąwelnie i miejscowościach przyległych. Grupa stamtąd zrealizowała swoje zadanie w 100 procentach – udrożniając ośmiokilometrowy pas pod odbudowę linii energetycznej” – powiedział PAP dowódca wojskowego zgrupowania zadaniowego Bydgoszcz ppłk Piotr Pytel.

Jego grupę tworzą głównie żołnierze z 2. Pułku Inżynieryjnego z Inowrocławia.

Wojskowa grupa zadaniowa Tuchola, która została skierowana do pracy 19 sierpnia, realizuje łącznie trzy zadania: oczyszcza drogi powiatowe z wiatrołomów, wywozi korzenie oraz oczyszcza rzekę Kamionka.

„Grupa Sępólno, którą tworzy 5. Pułk Inżynieryjny skupia się na odgruzowywaniu i rozbiórce budynków w gospodarstwach rolnych. Żołnierze rozebrali ich już dwanaście. Obecnie w województwie kujawsko-pomorskim pracuje nadal ponad 100 żołnierzy. Ci, którzy pracowali w Wąwelnie, funkcjonują w grupie Sośno, zajmującej się oczyszczaniem rzeki Krówka. To zadanie mamy obecnie wykonane w ok. 40 procentach” – dodał ppłk Piotr Pytel.

Żołnierze z 2. Pułku Inżynieryjnego z Inowrocławia pracują nadal przy uprzątaniu zespołu pałacowego z XVIII wieku w Lubostroniu. Po nawałnicy wydatnie ucierpiał park okalający zabytkowy obiekt. Wichura powyrywała z korzeniami nawet 200-letnie drzewa. W miejscowości w powiecie żnińskim pracuje obecnie 15 żołnierzy.

„Rozbiórka budynków trwa w gminie Sośna, a wcześniej realizowana była w gminie Sępólno. Staramy się wszystkie zlecone nam zadania zrealizować do końca sierpnia. Jeżeli dostaniemy kolejne zadania, to będziemy je realizowali, ale to zależy od potrzeb” – podkreślił ppłk Pytel.

Przypomniał, że wojsko pracuje pomimo weekendów i wykorzystuje każdy dzień na to, żeby pomóc poszkodowanym.

„W sytuacji kryzysowej nie ma weekendów. Dzisiaj, tak jak codziennie, będziemy pracowali aż do kolacji” – uzupełnił.

W wyniku nawałnicy w województwie kujawsko-pomorskim osiem osób zostało rannych, zostało zniszczonych ok. 2,5 tys. domów i 8 tys. ha lasów, 110 tys. odbiorców zostało pozbawionych prądu. Najbardziej ucierpiały powiaty tucholski, sępoleński, nakielski, żniński, bydgoski, a częściowo też powiaty inowrocławski i radziejowski. W poniedziałek marszałek województwa Piotr Całbecki ocenił, że straty po nawałnicy licząc same budynki, a nie zniszczenia w lasach czy rolnictwie, mogą wynieść w województwie ok. 1 mld zł.

PAP/RIRM

drukuj