fot. pl.wikipedia.org

Ks. Władysław Bukowiński zostanie ogłoszony błogosławionym

Ksiądz Władysław Bukowiński, nazywany „Apostołem Wschodu”, dołączy do grona błogosławionych. Beatyfikacja bohaterskiego apostoła Kazachstanu odbędzie się w najbliższą niedzielę, 11 września, w Karagandzie.

Ksiądz Władysław Bukowiński – apostoł Kazachstanu i misjonarz miłosierdzia urodził się w 1904 roku na Kresach w Berdyczowie. W 1920 roku przybył do Krakowa, gdzie studiował prawo i teologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 czerwca 1931 roku z rąk księdza kardynała Adama Stefana Sapiehy. Po kilku latach pracy duszpasterskiej w Rabce i w Suchej Beskidzkiej wyjechał na Kresy i został wykładowcą w Seminarium Duchownym w Łucku. Od 1939 roku był proboszczem katedry w Łucku.

– Został proboszczem w Łucku. Służył w czasie, gdy w 1939 roku przyszli Sowieci. Rozdawał książeczkę do modlitwy i żywność zesłańcom, którzy byli zsyłani na Wschód. W czasie tego rozdawania został aresztowany i skazany na osiem lat więzienia. Później został cudownie uratowany w czasie rozstrzeliwania. Wrócił z powrotem, był dalej proboszczem, troszcząc się o wszystkich (zwłaszcza, jak często to podkreślają, o jeńców), niezależnie od narodowości – mówi ksiądz Jan Nowak, postulator procesu beatyfikacyjnego.

W latach 1945-1954 ksiądz Władysław Bukowiński przebywał w radzieckich więzieniach i obozach pracy w Kijowie, Bakał, Czelabińsku i Dżezkazganie. Tam rozpoczął działalność duszpasterską na szeroką skalę.

– Organizował księży, organizował rekolekcje, ekumeniczne spotkania między chrześcijanami, spotkania międzyreligijne. Muzułmanie prosili go, żeby prowadził im rekolekcje czy też specjalne konferencje dla nich. Ta działalność była niezwykła. Był człowiekiem, który pomagał strajkującym. Dla nich stworzył pewne przepisy, które umożliwiały strajk w sposób godny – zaznacza ks. Jan Nowak.

Po ciężkim czasie łagrów ksiądz Bukowiński prowadził działalność duszpasterską po domach, sprawował Msze święte, udzielał sakramentów.

Po wojnie Rosjanie ponownie go uwięzili i skazali na łagry. Po trzech latach powrócił do Kazachstanu, gdzie nadal pomagał ludziom, podtrzymując ich na duchu i umacniając ich wiarę. Tak służył do końca swojego życia. Zmarł 3 grudnia 1974 roku.

– On tym miłosierdziem dzielił się z innymi. Nic nie miał, ale służył swoim człowieczeństwem, swoim przykładem, swoim poświęceniem. Piękna postać dla nas i wzór do postępowania – mówi ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski.

Drogę do beatyfikacji księdza Władysława Bukowińskiego otworzyło uznanie w grudniu 2015 roku przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych cudu za jego wstawiennictwem. Beatyfikacja księdza Bukowińskiego to ukazanie wielkości kapłana, patrioty-Polaka na terenie Związku Sowieckiego.

– Bohaterstwo tego człowieka z jednej strony, z drugiej strony współudział Kościoła w cierpieniu naszych rodaków na Syberii, w Kazachstanie i innych Republikach Sowieckich. Kawał historii, pięknej historii Kościoła i Polski – podkreśla ks. kard. Stanisław Dziwisz.

Ksiądz Bukowiński będzie pierwszym błogosławionym Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego w Kazachstanie. Jego grób znajduje się w kościele pod wezwaniem św. Józefa w Karagandzie.

Tv Trwam News/RIRM

drukuj