fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Ks. Ślusarczyk: Warto pięknie żyć

Wielką rzeczą jest godnie umierać, ale jeszcze trudniejszą jest mądrze i pięknie żyć! – powiedział podczas pogrzebu Heleny Kmieć, polskiej wolontariuszki zamordowanej w Boliwii ks. prałat Franciszek Ślusarczyk. „Warto pięknie żyć” – podkreślił.

Kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach mówił w homilii, że właśnie tego uczy nas śp. Helenka Kmieć. Przypomniał, że kiedy jako stewardessa wypełniała ankietę dla linii lotniczych Wizz-Air tak napisała o swoich planach: „na najbliższy rok duszpasterstwo lotnicze, uporządkowanie, nauczyć się hiszpańskiego; na następne pięć lat: rodzina, praca dająca satysfakcję, być bardziej dla innych; plan długoterminowy: świętość – jako cel ostateczny!”.

„Dla niej to było takie całkiem normalne: lotnisko, rodzina, świętość!” – zauważył ks. Ślusarczyk.

W homilii mówił też: „Patrząc po ludzku pojawia się czasem wątpliwość: czy warto aż tak się poświęcać? Czy warto narażać swoje życie? Czy warto było jechać do Boliwii, by zamiast wdzięczności za okazywaną miłość doświadczyć męczeństwa?!”.

„Tajemnica i wartość tej męczeńskiej śmierci Helenki jest znana w pełni tylko Bogu, ale my patrząc oczami wiary, mamy pewność, że warto pięknie żyć, aby w chwili nawet tak niespodziewanej śmierci mieć pełne przekonanie, że +dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka+ – jak mówi Księga Mądrości, a +ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali+ – na całą wieczność!” – powiedział kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

„Moi drodzy warto pięknie żyć” – podkreślił.

Ks. Ślusarczyk przywołał wspomnienie jednej z przyjaciółek Heleny Kmieć – Magdaleny Kaczor, która napisała m.in.: „Mogła pojechać wszędzie i wszędzie byłaby skarbem. Zdecydowanie najlepsza pośród nas, wzór postępowania. Piękna osoba, wierna przyjaciółka, wspaniała wolontariuszka misyjna, po prostu święta”.

„To nasze dzisiejsze paschalne spotkanie przy ołtarzu jest nade wszystko wielkim dziękczynieniem za to, że +naprawdę święci ludzie żyją tak blisko nas” – mówił ks. Ślusarczyk.

„Często znamy ich z imienia, doświadczamy na co dzień ich dobroci, mądrości, Bożego entuzjazmu, bezinteresowności, czystości serca; razem z nimi podejmujemy twórcze inicjatywy, ale w całej pełni uświadamiamy sobie oraz dostrzegamy ich duchowe piękno wówczas, kiedy od nas odchodzą – czasem w sposób nagły i niespodziewany” – dodał.

Ks. Ślusarczyk przywołał wiersz, który Helena napisała po wizycie w bazylice Grobu Pańskiego. Kończą go słowa:

„Bóg w swoim domu ociera oczy: Dlaczego dzielą, zamiast jednoczyć…?”.

„Tych podziałów – mimo tęsknoty za jednością – jest wiele w Boliwii, Peru, Syrii, na Ukrainie. I w naszym +polskim domu+ – mimo ponad tysiącletniej kultury chrześcijańskiej budowanej na fundamencie Ewangelii – nadal tak wiele podziałów, uprzedzeń, zawiści… a życie nasze tak szybko przemija. Może warto te słowa Helenki odczytać przy jej trumnie jako cenny testament?! Testament prosty, lecz wymagający” – powiedział.

Helena Kmieć została zamordowana w nocy z 24 na 25 stycznia w Boliwii. Zginęła w miejscowości Cochabamba podczas napadu na ochronkę dla dzieci. Została ugodzona nożem. Dwóch mężczyzn podejrzanych o zabójstwo zostało zatrzymanych. Zostanie pochowana na cmentarzu komunalnym w Libiążu.

PAP/RIRM

drukuj