PAP/Wojciech Pacewicz

Ks. prof. W. Cisło: W Syrii 13 mln osób potrzebuje pomocy

Syria jest miejscem, gdzie jest najbardziej dramatyczna sytuacja humanitarna. 13 mln osób potrzebuje pomocy, 7,2 mln osób to są uchodźcy wewnętrzni – zaznaczył podczas konferencji w Lublinie ks. prof. Waldemar Cisło, przewodniczący polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Zebrane na Lubelszczyźnie podczas akcji charytatywnej „Lubelszczyzna dla Syrii” pieniądze podczas akcji charytatywnej, zostaną wysłane do Syrii.

Ks. prof. Waldemar Cisło odniósł się do ostatnich ataków mających miejsce w Syrii i podkreślił, że sytuacja tam panująca jest dramatyczna.

– Po ostatnich atakach na Syrię wiemy, że ta sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. Brakuje żywności, brakuje leków. Tamtejszy Nuncjusz Apostolski w jednym z wywiadów powiedział, że więcej Syryjczyków umiera z powodu braku dostępu do szpitali i opieki medycznej, niż od bomb, które tam spadają – zaznaczył duchowny.  

Przewodniczący polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie apelował, że ważne są każde projekty pomocowe skierowane w kierunku Syrii.

– Ważne są takie projekty, jak projekt, który Pani minister (Beata Kempa – przyp. red.)realizowała przez naszą organizację Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Wyleczyliśmy ponad 6 tys. osób. Najmniejszy pacjent to jest kilkutygodniowe dziecko, którego operacja na otwartym sercu została przeprowadzona w Libanie – nie było takich warunków na miejscu – mówił ks. prof. Waldemar Cisło.

Duchowny akcentował, że na jedno z pytań w sprawie potrzeb Syrii miejscowy ksiądz arcybiskup odpowiedział: „Dajcie nam żyć w pokoju, a nie będziemy potrzebowali żadnej pomocy”. Zwrócił się także do mediów, aby apelowały o spokój w Syrii.

– Państwa prosimy, bo jesteście tym nośnikiem, który może docierać do wszystkich osób. Róbmy wszystko, żeby tam wreszcie zapanował pokój. A te brudne interesy ekonomiczne, za które płacą: najsłabsi, dzieci, kobiety, starcy, żeby się wreszcie skończyły – mówił.

Ks. prof. Waldemar Cisło zaznaczył, że to, co dzieje się z ludźmi w Nigerii, czy Kamerunie, jest nieludzkie.

– Dzisiaj kobiety głównie z Nigerii, z Kamerunu, które uciekają Kanałem Libijskim są wykorzystywane seksualnie, są sprzedawane, jako niewolnice. (…) Czy o taki nam świat chodziło? Czy na taki świat mamy wyrażać zgodę? Najmłodsza dziewczynka wykupiona z niewoli przez siostry, miał 5 i pół roku życia. Czy taki świat chcemy akceptować? – pytał duchowny.

Na zakończenie przewodniczący polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie podkreślił rolę Polaków, którzy angażują się w pomoc Syryjczykom.

– Polacy są wspaniałym narodem. Piękny projekt „Mleko dla Aleppo”, gdzie 3 tys. matek korzystało z mleka w proszku dla swoich dzieci. Wyleczenie Syryjczyków, paczki żywnościowe – to, co robi Pomoc Kościołowi w Potrzecie od samego początku wojny. Gdyby nie ta pomoc, setki tysięcy ludzi zmarło by śmiercią głodową. To, co robi Caritas, Rodzina Rodzinie. W pomocy humanitarnej nie ma konkurencji, możemy sobie tylko pomagać i możemy uzupełniać się, albo być tam, gdzie inni nie dotrą – podsumował ks. prof. Waldemar Cisło.

– Nie bądźmy obojętni, bo za każdą tą liczbą kryje się jakaś tragedia człowieka – zaapelował.

RIRM

drukuj