fot. TV Trwam

Ks. kard. Z. Grocholewski o Janie Pawle II: Mówił po swojemu, dzięki czemu wszyscy dobrze go odbierali

Ja pracowałem wtedy w najwyższym sądzie kościelnym, który nazywa się sygnatura apostolska. Do nas tam wtedy przychodziło dużo profesorów prawa, adwokatów. Każdy gratulował, cieszył się i nawet były takie zdania: dobrze, że już nie jest Włoch – powiedział ks. kard. Zenon Grocholewski, wspominając dzień wyboru Karola Wojtyły na papieża. Dzisiaj mija 40. rocznica tamtego wydarzenia.

16 października 1978 roku Kolegium Kardynalskie wybrało papieża. Został nim pochodzący z Wadowic ksiądz kardynał Karol Wojtyła, który przyjął imię Jan Paweł II. O początkach pontyfikatu papieża Polaka mówi ks. kardynał Zenon Grocholewski.

– Ja pracowałem wtedy w najwyższym sądzie kościelnym, który nazywa się sygnatura apostolska. Do nas tam wtedy przychodziło dużo profesorów prawa, adwokatów i to, co mnie uderzyło to to, że przyjęli tego papieża bardzo dobrze, żadnego słowa krytyki. Każdy gratulował, cieszył się i nawet były takie zdania: dobrze, że już nie jest Włoch – wspomina.

Pokora i otwartość nowo wybranego papieża spotkały się z miłym przyjęciem oraz sympatią ludzi na całym świecie.

– Mówił po swojemu, no i po tym ten bardzo sympatyczny fakt, że powiedział: „Ja tak dobrze włoskiego nie umiem, ale jak się pomylę, to wy mnie poprawicie”, i akurat w tym zrobił błąd – dodaje ks. kard. Zenon Grocholewski.

Pontyfikat Jana Pawła II stał się nadzieją dla milionów ludzi na całym świecie. Nadzieją, której tak bardzo potrzebowały szczególnie narody dotknięte zarazą komunizmu.

– I naraz wołanie papieża, by także przywódcy Wschodu komunistycznego otwarli się na Chrystusa, nie bali się tego, bo właśnie otwarcie się na Chrystusa daje ludziom wolność, a przywódcom poczucie, że są władzą legitymowaną przez naród. Wtedy to była ciągle władza narzucana przez radzieckie czołgi, mniej lub bardziej dosłownie rozumiejąc to sformułowanie – mówi ks. abp Marek Jędraszewski.

„Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi” – to te słowa stały się przesłaniem pontyfikatu świętego dziś Jana Pawła II. Polak zawsze podkreślał znaczenie ludzkiej godności.

– Pamiętam, jak ja tego kazania słuchałem, to tak sobie od razu pomyślałem: to jest Wojtyła, że to jest jego – wspomina ks. kard Zenon Grocholewski.

Pontyfikat Jana Pawła II trwał 27 lat. Papież Polak przyczynił się do upadku komunizmu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj