fot. Tomasz Strąg

Ks. kard. G. Mueller: Żaden kraj nie ma prawa pouczać Polski na temat demokracji

Żaden kraj nie ma prawa pouczać Polski na temat zasad demokracji, ponieważ Polska uczyniła najwięcej dla zachowania demokracji w Europie – powiedział w czwartek ks. kard. Gerhard Mueller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary podczas V sesji II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”.

II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi”, który w tym roku przebiega pod hasłem: „Wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II”, odbywa się w dniach 14-22 października w Częstochowie, Warszawie, Rzeszowie, Lublinie, Łodzi i Krakowie.

Jak zaznaczył ks. kard. Gerhard Mueller, chrześcijaństwo nie jest religią irracjonalną, zainteresowaną jedynie swoimi wyznawcami, lecz jest uniwersalne?

„Żadne naród nie może być nauczycielem innych w Europie. Żadna europejska instytucja nie może narzucać innym swoich wartości” – podkreślił.

Zdaniem hierarchy, to z marksistowskiej ideologii wynika zaprzeczenie wszystkich zasad, które legły u podstaw Europy. Dlatego – jak zaznaczył – trwa atak na kraje, które dążą do rechrystianizacji kontynentu.

„Najpierw chciano w ten sposób zniszczyć katolicką Irlandię, teraz Polska jest w centrum zainteresowania tych środowisk” – ocenił ks. kard. Gerhard Mueller.

Jego zdaniem dzieje się to, m.in. poprzez „pouczanie Polski na temat zasad demokracji”.

„Polska jest tym krajem w Europie, który najwięcej uczynił dla demokracji, dla wolności, dla samostanowienia narodu, dla godności osoby ludzkiej. W swojej historii Polska najwięcej ucierpiała i najwięcej walczyła” – stwierdził.

Ks. kard. Gerhard Mueller przypomniał okres rozbiorów, kiedy Polska została podzielona między trzech zaborców.

„A wiec Polska została podzielona, nastąpiły rozbiory, ale nie zaatakowano duszy Polskiej. Dzisiejszy atak na Polskę jest gorszy, bo wtedy rozerwano tylko ciało. Dzisiaj chodzi o śmiertelny cios, który ma być zadany polskiej duszy. Wewnętrzne współrzędne chrześcijańskiej Polski mają zostać zniszczone” – ocenił.

Zdaniem hierarchy, najlepszym przykładem ataku na polską duszę jest film Wojciecha Smarzowskiego pt. „Kler”. Jak zaznaczył, reżyserowi nie chodzi o pokazanie dramatu poszczególnych księży, tylko o „dyfamację całej katolickiej Polski”.

„Tak, jak kiedyś magnaci z pomocą pieniędzy pruskich i rosyjskich zdradzili Polskę, tak teraz są Polacy, którzy chcą zniszczyć wewnętrzną tożsamość Polaków. Jak to zrobić? Wzbudzić nieufność wobec innych (…) Znamy to z przeszłości – w hitlerowskich Niemczech były takie filmy zrealizowane – ci źli Polacy, ci źli Żydzi, ci źli Rosjanie. To powoduje resentymenty, niechęć do innych, stereotypy i prowadzi do kampanii nienawiści” – stwierdził.

Tymczasem – zdaniem ks. kard. Gerhard Mueller – to właśnie kler sprawił, że Polska nie została zniszczona duchowo i intelektualnie w czasach rozbiorów, II wojny światowej i komunizmu.

„Gdybym był Donaldem Tuskiem i miał coś do powiedzenia w Europie, to zamiast pouczać Polskę nauczyłbym wszystkich w Parlamencie Europejskim powiedzieć jedno słowo po polsku: <<dziękuję>>. Dziękuje za to, czego Polska dokonała w Europie” – podkreślił.

Jak wyjaśnił, obecnie trwa atak nie tylko na Polskę, ale na cały Kościół katolicki.

„Polska ma być tylko przykładem, jak za pomocą przemocy zniszczyć chrześcijaństwo” – ocenił.

Jak zaznaczył, często ludzie, którzy przyjeżdżają do Polski z Zachodu mówią Polakom: „jesteście średniowieczni, zacofani”.

„Nie słuchajcie ich. Bądźcie świadomi swojej tożsamości, walczcie tak, jak żołnierze Armii Krajowej przeciwko tyranom, tak jak górnicy z kopalni <<Wujek>> (…) My reprezentujemy kulturę życia, na bazie Zmartwychwstania sprzeciwiając się nienawiści i temu, co ohydne” – podkreślił ks. kard. Gerhard Mueller.

„Europa Christi” to ruch powstały w marcu 2017 r. z inicjatywy ks. infułata Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego tygodnika katolickiego „Niedziela”. Jego głównym celem jest odbudowanie chrześcijańskiego myślenia o Europie. Pierwszy Kongres Ruchu „Europa Christi” odbył się od 19 do 23 października 2017 r. w Częstochowie, Łodzi i Warszawie.

PAP/RIRM

drukuj