fot. PAP/EPA

Ks. kard. Dziwisz: świadectwo św. Stanisława nadal przemawia do serc

Mijają lata i wieki, a świadectwo św. Stanisława nadal przemawia do umysłów i serc – mówił metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz podczas uroczystości ku czci św. Stanisława na Skałce w Krakowie. Wierni przeszli w tradycyjnej procesji z Wawelu na Skałkę.

– Św. Stanisław jest patronem wszystkich Polaków, ona zawsze jednoczył rodaków w doli i niedoli narodu. Jego postawa kształtowała naszą moralną wrażliwość, odpowiedzialność, umacniała Kościół na naszych ziemiach – powiedział ks. kard. Dziwisz na rozpoczęcie Mszy św., odprawionej na dziedzińcu klasztoru Paulinów, przy Ołtarzu Trzech Tysiącleci.

Metropolita krakowski przypomniał, że uroczystość męczeńskiej śmierci na Skałce w 1079 r. biskupa krakowskiego obchodzona jest kilka dni po 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Jak mówił, dla wielu narodów był to moment odzyskania wolności, a równocześnie nowego zniewolenia przez nieludzki system, który nie szanował praw człowieka i praw narodów.

Ks. kard. Dziwisz podkreślił, że myślą wybiegamy już do 2016 r, kiedy w naszym kraju odbędą się Światowe Dni Młodzieży i obchodzona będzie rocznica chrztu Polski.

Będzie to święto wiary ukazujące młode oblicze Kościoła. Będzie z nami Piotr naszych czasów Ojciec Święty Franciszek – zaznaczył.

Procesję ku czci św. Stanisława z Wawelu na Skałkę, której tradycja sięga XIII w., poprowadził prymas Polski ks. abp Wojciech Polak. Podczas procesji niesiono relikwie polskich świętych, m.in. patronów Polski św. Stanisława i św. Wojciecha, a także św. Jana Pawła II. Uroczystej Mszy św. odprawionej na dziedzińcu klasztoru Paulinów na Skałce, przewodniczył metropolita katowicki ks. abp Wiktor Skworc.

W niedzielnej uroczystości w Krakowie uczestniczył Episkopat Polski, kardynałowie, arcybiskupi i biskupi z kraju i zagranicy z nuncjuszem apostolskim w Polsce ks. abp. Celestino Migliore na czele. Homilię wygłosił metropolita przemyski ks. abp Józef Michalik. Mówił on, że św. Stanisław oddał życie w obronie ładu moralnego w zaraniu dziejów naszej ojczyzny. „Stał się symbolem odwagi poprzez całe nasze dzieje, w ciągu których głos Kościoła był potrzebny, twórczy, ale też bywał i będzie niewygodny” – mówił.

Nie możemy się godzić na zło, nie możemy milczeć ilekroć razy deptane jest Prawo Boże nawet pod pozorem legalności uchwalanych przez parlamenty praw państwowych. Nie zabijaj znaczy od poczęcia aż do naturalnej śmierci, a nie kradnij zabrania przywłaszczania każdej własności prywatnej, wspólnej, państwowej – podkreślił ks. abp Michalik.

Jak mówił, kiedy w konfrontacji przegrywa Prawo Boże i prawo naturalne, przegrywa człowiek.

Przegrywa bo dobrzy milczą, bo godzimy się na aborcję, in vitro, ideologię gender w wychowaniu. Przegrywamy, bo wiary nie łączymy z życiem, bo chętnie słuchamy fałszywych proroków, także niekiedy przebranych w strój duchowny, którzy wołają obłudnie o reformę Kościoła zamiast zabrać się do reformy samych siebie – przestrzegał w homilii.

Według niego „Polska, jeśli ma przetrwać musi się nawrócić, Polska dziś jest chora, zraniona wewnętrznie, milcząc na zło traci wolę życia”.

Ojczyzna jest chora, bo chore są elity i chory jest cały naród. Uchwalane są jedna po drugiej ustawy sprzeczne z prawem natury, a naród udaje, że go to nie obchodzi – dodał metropolita przemyski.

Jak mówił, w Polsce trwa atak na rodzinę, zagrabia się prawa do wychowania przez seksualizację dzieci od przedszkola.

Ideolodzy genderyzmu bezkarnie propagują i narzucają hasła godzące w prawa natury promując małżeństwa jednopłciowe, mimo że Polska konstytucja wyraźnie chroni małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety – zaznaczył ks. abp Józef Michalik.

W kazaniu mówił też, że „bezrobociem i likwidacją polskich stoczni, kopalń i cukrowni nikt się nie przejmuje, samobójczą dla narodu emigrację ludzi młodych i wykształconych uważamy za sukces wolności”. Wskazywał na zapaść służby zdrowia, korupcję, brak kultury społecznej i politycznej.

W trudzie naprawy Rzeczpospolitej nie wyręczy nas nikt: ani Ameryka ani Rosja, ani żadne ideologie leseferyzmu czy genderyzmu. Procesy inżynierii społecznej, prania mózgu są bardzo zaawansowane, a za nimi stoją konkretni ludzie – zaznaczył ksiądz arcybiskup.

Apelował społeczną odpowiedzialność za prawdę historyczną, która formuje myślenie na dziś i jutro.

Zatem mamy prawo do prawdy o Katyniu i Smoleńsku, tak samo jak mamy prawo do prawdy o Jedwabnym, Auschwitz i Dachau – ocenił.

Uroczystości ku czci św. Stanisława odbyły się w Krakowie po raz pierwszy już w XIII w., rok po kanonizacji, która miała miejsce w 1253 r. Św. Stanisław pochodził ze Szczepanowa. W 1072 r. został biskupem krakowskim. Według przekazów kronikarzy zginął w Krakowie na Skałce w 1079 roku z rąk króla Bolesława Śmiałego.

 

 

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj