fot. PAP/Dominik Gajda

Ks. bp Szkudło w 38. rocznicę Porozumienia Jastrzębskiego: Krajowi i narodowi potrzeba porozumienia

O potrzebie porozumienia w Polsce dla dobra narodu, człowieka i państwa mówił w 38. rocznicę podpisania Porozumienia Jastrzębskiego katowicki biskup Marek Szkudło.

W homilii podczas Mszy św. w jastrzębskim kościele pw. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła ks. bp Szkudło podkreślił konieczność szanowania i przestrzegania prawa oraz przypomniał, że osoby sprawujące publiczne urzędy mają służyć człowiekowi i społeczeństwu. Wezwał do pomnażania przestrzeni serc, ojczyzny i miłości.

Tego najbardziej potrzeba naszemu krajowi, tego najbardziej potrzeba naszemu narodowi – porozumienia, próby zrozumienia siebie nawzajem, próby odkrycia wspólnoty celu. Ale tylko wtedy może to nastąpić, kiedy ten cel faktycznie będzie jeden – dobro narodu, dobro człowieka, dobro państwa” – powiedział ks. bp Szkudło.

Poranna Msza św. w jastrzębskim kościele rozpoczęła poniedziałkowe obchody rocznicy, z udziałem m.in. premiera Mateusza Morawieckiego i lidera „Solidarności” Piotra Dudy.

W wzięli w niej udział także m.in. uczestnicy jastrzębskich strajków sprzed 38 lat, sygnatariusze Porozumienia, przedstawiciele rządu, parlamentarzyści i związkowcy z „Solidarności”.

W homilii ks. bp Szkudło nawiązał do treści jednego z psalmów, gdzie mowa jest o miłowaniu Bożego prawa.

Trudno jest kochać prawo. Właściwie w języku ludzkim, jakimkolwiek języku ludzkim, wyrażenie >>kochać prawo<< nie ma miejsca bytu. Bo prawo nie jest po to, by je kochać; prawo jest po to, by je szanować. Bez względu na to, czy się je kocha, trzeba go przestrzegać. I tę prawdę powinniśmy przypominać stale, powtarzać sobie i innym, o nią dbać i jej nie zapominać” – powiedział katowicki biskup.

Rocznica, która nas gromadzi, to rocznica pewnego porozumienia – czegoś, co bezpośrednio związane było z prawem ludzkim, prawem stanowionym przez człowieka” – wyjaśnił, oceniając, że negocjowane w 1980 r. porozumienia były wprost walką o ochronę praw człowieka.

A zatem czymś, czym wprost powinni zajmować się ci, którzy człowiekowi służą i do tej służby zostali wybrani” – wskazał ks. bp Szkudło, zwracając uwagę na konieczność pokory wśród tych, którzy służą innym, zamiast „gwiazdorzenia” i pokusy błysku.

To, co błyszczy, może być bardzo złudne. Może wydawać się złotem, a wcale nim nie być. Może zdawać się szlachetne, a stanowić tylko podróbkę. Może robić pozór cennego, a być bezwartościowe. Wszyscy to wiemy, dlatego raczej gardzimy błyskotkami, choć czasami nas pociągają, kuszą mirażem bogactwa i piękna, ostatecznie jednak pozostawiając niesmak i pustkę” – mówił ks. bp Szkudło.

Tutaj, w tym miejscu i czasie, w 38. rocznicę Porozumień Sierpniowych, wspominam tych, którzy walczyli o godność człowieka. Oni cierpieli, oni się narażali (…). Oni nie robili kariery, nie zdobywali popularności, oni służyli – służyli społeczeństwu, służyli człowiekowi” – dodał katowicki biskup.

Być może dziś, warto tych właśnie ludzi postawić na piedestale i pokazać światu? Być może właśnie dzisiaj tym, którzy zajmują się służbą społeczności poprzez sprawowanie publicznych urzędów, należałoby to właśnie przypomnieć?” – kontynuował, wskazując, iż „polityka może wykrzywić osobowość”.

Dzieje się tak wtedy, gdy uprawiający ją zapomni, po co to robi, po co powinien to robić. Być może dzisiaj bardziej, niż kiedykolwiek indziej, należałoby ostrzec ich – nie jesteście po to, by błyszczeć! Nie jesteście po to, by być celebrytami, nie jesteście po to, by zdobywać popularność! Jesteście po to, by służyć!” – wskazał ks. biskup.

Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie – te słowa należy uczynić swoją modlitwą. Bo mając w sercu prawo Boga, nigdy nie skrzywdzi się człowieka! W ten sposób najlepiej będzie uczcić pamięć tych, którzy poświęcili swój trud i swoje łzy, a czasami swoje życie, abyśmy dzisiaj tu mogli się spotkać” – powiedział w homilii ks. bp Szkudło.

Zawarte 3 września 1980 r. w Jastrzębiu-Zdroju porozumienie było trzecim, po gdańskim i szczecińskim, dokumentem podpisanym wówczas między władzą a strajkującymi robotnikami. Potwierdzono w nim wszystkie ustalenia gdańskie oraz zniesiono czterobrygadowy system pracy w górnictwie, oznaczający konieczność pracy siedem dni w tygodniu. Kluczowym ustaleniem była też zapowiedź wprowadzenia wszystkich wolnych sobót i niedziel. Górnicy wywalczyli też m.in. podnoszenie zarobków w ślad za wzrostem kosztów utrzymania. Władza zgodziła się też na wiele branżowych postulatów pracowników kopalń.

 PAP/RIRM

drukuj