fot. PAP/Marcin Obara

Ks. B. Kordula o Wigilijnym Dziele Pomocy Dzieciom: Powstało z troski o dzieci opuszczone

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom to akcja, która wzięła się z troski o dzieci opuszczone, dzieci poddane przemocy – powiedział PAP dyrektor Caritasu Archidiecezji Krakowskiej ks. Bogdan Kordula. Dodał, że dochód ze świec rozprowadzanych przez Caritas „był zawsze związany z rozjaśnieniem przyszłości”.

Świeca Caritas na przestrzeni lat stała się jednym z najbardziej rozpoznawanych symboli wigilii w Polsce. Tegoroczna akcja Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom odbywa się po raz 24. Jej hasło brzmi „Miłosierdzie jest jedno”.

„Ta akcja wzięła się przede wszystkim z troski o dzieci opuszczone, dzieci poddane w jakikolwiek sposób przemocy, które są umieszczane w rodzinach, placówkach opiekuńczych” – powiedział PAP dyrektor Caritasu Archidiecezji Krakowskiej ks. Bogdan Kordula.

Jak opowiadał, idea Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom na początku związana była przede wszystkim z zapewnieniem najmłodszym wypoczynku letniego i zimowego.

„Od tego wychodziliśmy w 1993 r., natomiast później oczywiście do tego doszły też troski związane z codziennym życiem, a więc z zakupami podręczników, odzieży, wsparciem dzieci, np. ich talentów, no i sfery związanej z tym, czym się dziecko dzisiaj zajmuje, więc uczestnictwem właśnie w jego rozwoju talentów osobistych” – mówił ks. Bogdan Kordula.

W kolejnych latach akcja rozszerzyła się o wsparcie dzieci potrzebujących także w innych miejscach świata. Duchowny przypomniał, że rok temu była to pomoc dla dzieci z Syrii, w tym roku dla dzieci w Ameryce Południowej.

Jak podkreślił też ks. Bogdan Kordula, projekt nabrał charakteru ekumenicznego – włączyły się w niego organizacje Kościoła prawosławnego i protestanckiego.

„Okazuje się, że ta akcja polegająca na rozprowadzeniu 3 mln świec, porwała społeczeństwo” – mówił duchowny, dodając, że świece te znajdują dziś specjalne miejsce na wigilijnych stołach Polaków.

„Pamiętajmy, że świeca w takim wymiarze katolickim, w wymiarze chrześcijańskim jest zawsze znakiem życia; (…) znakiem związanym z nadzieją, a więc tym, co rozświetla, daje jakąś taką moc człowiekowi, ciepło, jasność, przejrzystość – to jest taki wymiar, który do każdego człowieka trafia” – opisywał ks. Bogdan Kordula.

W jego ocenie wśród najbardziej potrzebujących są dzieci, które są „sierotami duchowymi – są z rodzin rozbitych, pogubionych duchowo i co największym przerażeniem ogarnia – są z rodzin, które stosują przemoc”.

„To są dzieci, których dzieciństwo jest niestety naznaczone jakąś przemocą, jakimś trudem, jakimiś aktami, które mogą sprawić, że ich przyszłość, młodość i potem dorastanie, będzie rzeczywiście bardzo trudne” – tłumaczył.

Caritas – mówił ks. Bogdan Kordula – chciałby potrzebujące dzieci wyrwać z „szarości dnia codziennego”. Jednym ze sposobów na uczynienie ich dzieciństwa szczęśliwszym są wycieczki z rówieśnikami. „Wspólne wyjazdy dają taki widoczny, duchowy efekt”.

Jak podsumował, świeca na każdym kontynencie zawsze będzie się kojarzyć z czymś pięknym, pozytywnym i to jest główne przesłanie Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom.

PAP/RIRM

drukuj