fot. tv trwam

Ks. abp W. Depo: Tracąc pamięć, zarówno tę chrześcijańską, jak i pamięć narodu, traci się tożsamość i traci się samego siebie

Nie możemy się zgodzić na traktowanie Kościoła jako publicznego muzeum, do którego wchodzą w roli prelegentów przeciwnicy pamięci narodowej i twórcy nowej moralności, bez sumienia i odnoszenia się do Boga. Tracąc pamięć, zarówno tę chrześcijańską, jak i pamięć narodu, traci się tożsamość i traci się samego siebie – mówił w homilii podczas Mszy św. w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu metropolita częstochowski ks. abp Wacław Depo.

Ks. abp Wacław Depo podkreślił, że pod wpływem Ducha św. dojrzewa i umacnia się człowiek wewnętrzny, utworzony na obraz samego Boga i zdolny do kroczenia w życiu drogą przykazań Bożych.

– Potrzeba nam w tym roku duszpasterskim Kościoła w Polsce mocy Bożego ducha, aby wzmocnić siły Kościoła w głoszeniu Ewangelii życia świata w przeciwstawianiu się jednoznaczną doktryną wiary i obyczajów chrześcijańskich, zwłaszcza na odcinku małżeństwa i rodziny wobec ideologicznego kłamstwa, które podpowiada, że problemy związane z laicyzacją uda się rozwiązać rozmywaniem czy rozmiękczeniem zasad Ewangelii – akcentował duchowny.

Jako Kościół nie jesteśmy rodzajem kościelnego muzeum – zaznaczył metropolita częstochowski.

– Nie możemy się zgodzić na traktowanie Kościoła jako publicznego muzeum, do którego wchodzą w roli prelegentów przeciwnicy pamięci narodowej i twórcy nowej moralności, bez sumienia i odnoszenia się do Boga. Tracąc pamięć, zarówno tę chrześcijańską, jak i pamięć narodu, traci się tożsamość i traci się samego siebie – wskazał ksiądz arcybiskup.

Autorzy natchnieni jako przyczynę załamania się człowieka wymieniają brak wiary w prawdziwego Boga – zauważył przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu.

– Szukając przyczyn wszelkiego rodzaju załamania się człowieka autorzy natchnieni prowadzą tylko do jednej przyczyny – brak wiary w prawdziwego Boga. Ten brak wiary zwraca się nie tylko przeciwko Bogu, ale przeciwko człowiekowi. Można tę prawdę wyrazić jeszcze inaczej: każda droga człowieka czy całych społeczeństw, które w swym buncie stają się ludźmi twardego karku, wcześniej czy później prowadzi na zatracenie. Wcześniej czy później odcięcie się od Boga grozi samounicestwieniem. To musi sobie uświadomić każdy człowiek i każdy naród – powiedział.

Naszą wierność wobec Boga można określić jako „spokojna wdzięczność” – wskazał ks. abp Wacław Depo.

– Skoro niewierność wobec Boga przynosi tak straszne konsekwencje: zatracenie i odejście wprost od rozumu, który ma rozpoznać prawdę, spróbujmy zapytać siebie, na czym polega nasza wierność wobec Boga? Określiłbym to spokojną wdzięcznością. Tak, codzienną wdzięcznością Bogu za to, że jesteśmy, że to w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy – wyjaśnił duchowny.

RIRM

drukuj