fot. Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Ks. abp M. Jędraszewski: Miłość każe wychodzić naprzeciw nieprzyjaciół!

Dajmy przeniknąć się miłości, aby zwyciężyła nadzieja względem nas i świata, aby zatriumfowała wiara i aby nasza radość i pokój od zmartwychwstałego Pana zaowocowały miłością każdego dnia – mówił metropolita krakowski podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek w wawelskiej katedrze.

Na początku homilii, ksiądz arcybiskup zauważył, że liturgia wielkoczwartkowego wieczoru zaprasza do wgłębienia się w misterium miłości. Pierwszym jej wyrazem jest miłość Trójcy Świętej do człowieka, która najgłębiej wyraża się słowami: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”

Metropolita krakowski zaznaczył, że jest to również miłość dramatyczna i pokorna, która pomimo zdrady Judasza i wszystkich ludzkich niewierności, pozostaje niewzruszona.

Judasz wybrał ciemność, noc. Pozostała tajemnica miłości pokornej aż do końca. Chrystus, Boży Syn, umywa uczniom nogi. Jest to gest szokujący! (…) Ta lekcja miłości jest trudna do przyjęcia! – podkreślał.

Jeszcze w Wieczerniku, po ustanowieniu Eucharystii, pomiędzy Apostołami pojawił się spór o pierwszeństwo. Chrystus jednoznacznie wskazał na konieczność przyjęcia postawy służby. Miłość Chrystusa jest ofiarna aż do końca – chleb staje się ciałem, wino krwią.

Ustanowienie Eucharystii to jednocześnie zapowiedź tego, co się stanie za kilka godzin (…) Jest to misterium miłości, które daje siłę do życia. Chrystus w Wieczerniku ukazuje się swoim uczniom jako winny krzew, dający pokarm winoroślom. Latorośle będą żyły tak długo, jak długo będą czerpać życiodajne soki. To obraz, który trzeba wziąć dosłownie. Jeśli chcemy żyć Jego miłością, ofiarną i pokorną aż do końca, to musimy pić Jego Krew i karmić się Jego Ciałem. Musimy żyć Eucharystią! – mówił ks. abp Marek Jędraszewski.

Miłość Trójcy Świętej do człowieka pozwala na autentyczną przemianę nie tylko swojego wnętrza, ale także świata. Chrystus prosi w Wieczerniku, aby wytrwać w Jego miłości. Metropolita podkreślił, że podczas Ostatniej Wieczerzy i modlitwy w Ogrójcu, Chrystus mówił do Apostołów: „Wstańcie”, ponieważ Jego miłość jest pełna odwagi.

Miłość każe wychodzić naprzeciw nieprzyjaciół i do końca dawać szansę na jej zwycięstwo! – akcentował.

Kończąc homilię, ksiądz arcybiskup podkreślił, że Chrystus przyszedł dać świadectwo o pokornej i zbawiającej cały świat miłości.

Wieczorna Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna obchody Świętego Triduum Paschalnego. Wielki Czwartek jest pamiątką Ostatniej Wieczerzy i ustanowienia dwóch sakramentów: Eucharystii i kapłaństwa. Po homilii ksiądz arcybiskup dokonał gestu zwanego Mandatum – umycia nóg 12 mężczyznom. Byli to mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Skale pd Krakowem. Łacińska nazwa obrzędu pochodzi od pierwszych słów śpiewanej wtedy pieśni: Mandatum novum: “Przykazanie nowe daję wam, byście się wzajemnie miłowali“. Na zakończenie Eucharystii metropolita w asyście kapłanów procesyjnie przeniósł Najświętszy Sakrament do ciemnicy w Kaplicy Batorego.

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska/RIRM

drukuj