fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Kryzysowa sytuacja w mazowieckim szpitalnictwie

W Radomiu odbędzie się dziś nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej dotycząca kryzysowej sytuacji w szpitalnictwie. Oprócz radnych w spotkaniu mają wziąć udział także przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia oraz lekarze. Chodzi m.in. o problemy Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego.

W ostatnim czasie ze względu na trudne warunki pracy wypowiedzenia złożyło 7 lekarzy z oddziału internistycznego oraz 7 z pediatrii.

Szpital poprosił wojewodę mazowieckiego o zgodę na czasowe zaprzestanie działalności oddziałów. Wojewoda nie zgodził się. W mediacje włączył się samorząd lekarski, który sprzeciwił się wstrzymaniu działalności oddziału chorób wewnętrznych. Według lekarzy, w mieście powinna powstać jeszcze jedna interna.

Julian Wróbel, przewodniczący delegatury Okręgowej Rady Lekarskiej w Radomiu, podkreślił, że lekarzom nie chodzi o pieniądze, ale o bezpieczeństwo pacjentów.

– Mamy w tej chwili nominalnie około 120 łóżek internistycznych w mieście. Natomiast na tych łóżkach codziennie leży około 180-190 pacjentów – na dostawkach. Skutek jest taki, jak byśmy mieli cztery odziały wewnętrzne, ponieważ te dostawki robią za czwarty odział wewnętrzny. Ktoś powinien się na tym pochylić i zastanowić, ponieważ nie czekając na mapę potrzeb zdrowotnych to widać, że w Radomiu są potrzebne 4 odziały wewnętrzne dla pacjentów. Drugi istotny problem jest taki, że nie ma kadry. Nie ma lekarzy internistów dla tych oddziałów – zwłaszcza w Szpitalu Mazowieckim. To jest wynik złego zarządzania Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego przez zarząd – ten sam od wielu lat – zwracał uwagę Julian Wróbel.

Według lekarzy, interny otrzymują za mało pieniędzy z NFZ i przynoszą szpitalom straty, choć są to podstawowe oddziały szpitalne.

RIRM

drukuj