Kryzys polityczny i gospodarczy w Brazylii

Brazylia zmaga się z kryzysem politycznym i gospodarczym. Według najnowszego sondażu ponad połowa Brazylijczyków chce przedterminowych wyborów.  

Doktor Mirosław Habowski, politolog, zwraca uwagę, że od  czasu ostatnich wyborów prezydenckich wygranych przez Dilmę Rusef  Brazylia wkroczyła w okres niestabilności.

– Zaczęło się od afery korupcyjnej związanej z braniem łapówek przez wysokich funkcjonariuszy państwa powiązanych z brazylijska Partią Robotników, czyli partią rządzącą – mówi dr Mirosław Habowski.

Do tego kraj boryka się z kryzysem gospodarczym.

– Mamy ponad jedenaście milionów bezrobotnych – podkreśla p.o. prezydenta Brazylii Michel Temer.

Spadły ceny surowców naturalnych, w tym ropy naftowej. Staniała też soja. Mirosław Habowski zauważa, że pomimo kryzysu ,,mamy do czynienia z zadziwiającymi zjawiskami”.

– Na przykład to, że giełda zachowuje się jakby była prosperita i to jest dziwne, jak czyta  się, że dla inwestorów istnieje okazja do przejęcia tanio całych dziedzin brazylijskiego przemysłu, to można się zastanawiać czy nie ma w tej sytuacji jakiegoś drugiego dna – wskazuje Mirosław Habowski.

Prezydent kraju Dilma Rusef  została  oskarżona o ukrywanie złego stanu gospodarki przed wyborami prezydenckimi w 2014 roku. W związku z tym pani prezydent została zawieszona w obowiązkach na 180 dni – na czas trwania w Senacie procesu o impeachment. Obowiązki głowy państwa przejął wiceprezydent. Z przeprowadzonego sondażu wynika, że ponad 50 procent Brazylijczyków opowiada się za zwołaniem przed końcem roku przedterminowych wyborów.

TV Trwam News/RIRM

 

 

drukuj