fot. flickr.com

Kryzys w branży mleczarskiej

Kryzys w branży mleka wciąż trwa. Około 4 tys. wniosków o pomoc w związku z dobrowolnym ograniczeniem produkcji mleka wpłynęło do Agencji Rynku Rolnego. Na ten cel Komisja Europejska ma przeznaczyć dla wszystkich krajów 150 mln euro.

Tak źle w branży mleczarskiej nie było od dawna. Malejące ceny szkodzą przede wszystkim rolnikom, którzy muszą zapłacić rekordowe kary za przekroczenie limitów. Dwa tygodnie temu sfrustrowani tą sytuacją gospodarze manifestowali w Lublinie.

– Produkty mleczarskie potaniały o ok. 2-3 proc. natomiast cena naszego mleka w niektórych gospodarstwach spadły nawet do 40 proc. – podkreśla Rafał Stachura, prezes Lubelskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Dyrektor Oddziału Terenowego Agencji Rynku Rolnego w Lublinie uspokaja: sytuacja na rynku mleka stabilizuje się.

– Ceny mleka idą w górę, otworzyły się rynki zbytu. Sądzę, że sytuacja zmierza ku temu, aby producenci mleka mieli o wiele lepszą sytuację ekonomiczną w swoich gospodarstwach – mówi Arkadiusz Szymoniuk, dyrektor ARR w Lublinie.

Gospodarze ratują się jak mogą przed niskimi cenami skupu mleka. Biorą także udział w programie „Mleko w szkole”.

– Mleko do szkół dostarczamy w ramach programu „Mleko w szkole”. Na to mamy trzy fundusze: fundusz promocji mleka, pieniądze z budżetu państwa, a trzecim źródłem finansowania są pieniądze z budżetu UE. Fizyczną dystrybucją zajmują się podmioty, które są na liście podmiotów uznanych przez ARR i mają prawo dostarczać mleko do szkół dla dzieci – dodaje Arkadiusz Szymoniuk.

Program „Mleko w szkole” to nie tylko wsparcie dla gospodarzy, ale promocja nabiału wśród najmłodszych. W ramach tego projektu dzieci uczęszczające do szkół i przedszkoli spożyły ponad miliard szklanek mleka.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj