fot. flickr.com

Krytyka niemieckiego trybunału za „polskie obozy zagłady”

Niemieccy prawnicy i profesorowie prawa krytykują wyrok trybunału w Karlsruhe blokujący właściwe przeprosiny za „polskie obozy zagłady”. Trybunał ten uznał, że niemiecka telewizja ZDF nie musi przepraszać w formie przewidzianej przez polski sąd. Domagał się tego więzień niemieckich obozów koncentracyjnych Karol Tendera, reprezentowany przez Stowarzyszenie Patria Nostra.

Niemieccy prawnicy wskazują, że orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe łamie niemieckie prawo, w tym konstytucję. Stanowi też zagrażanie dla relacji nie tylko polsko-niemieckich, ale też w całej Unii Europejskiej. A chodzi tutaj o uznawanie przez państwa wzajemnych orzeczeń.

Najwybitniejsze autorytety niemieckiego świata prawniczego krytykują ten wyrok, m.in. niemiecki profesor prawa Burkhard Hess – wskazał mec. Lech Obara.

W Niemczech nie ma instytucji przeprosin, jako takich orzeczonych przez sąd. W związku z tym niemiecki sąd najwyższy skwapliwie skorzystał z takiej okazji, że oto nie można przekazać stronie procesu przeproszenia drugiej strony, powoda, za to, że jego dobra osobiste zostały naruszone. I chociażby taki podstawowy argument przedstawił pan profesor, że przecież można było na gruncie niemieckiego prawa opublikować przeproszenie, w którym zostałaby zawarta dodatkowa tylko krótka informacja. Jest to treść, do której została zobowiązana pozwana niemiecka telewizja wyrokiem polskiego sądu – mec. Lech Obara.

Na podstawie rozpoczętej dyskusji i opinii środowisk prawniczych Patria Nostra planuje zorganizować w Niemczech konferencję naukową dotyczącą prawnych aspektów tej sprawy. Mec. Lech Obara zapewnił, że uzyskał już dla tej inicjatywy znaczące poparcie w niemieckim świecie naukowym.

RIRM

drukuj