fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Krytyczny raport NIK o ASF

Organy państwowe skutecznie zabezpieczyły polskie hodowle przez afrykańskim pomorem świń. Niestety decyzję urzędników były przesadzone i naraziły hodowców trzody chlewnej na poważne straty. Tak wynika z kontroli NIK-u.

Afrykański pomór świń atakuje dziki i trzodę chlewną. Powoduje spustoszenia w hodowlach. Choroba jest niegroźna dla ludzi. Na początku 2014 roku wykryto ją w Polsce u dwóch padłych dzików, które przedostały się z Białorusi. Od razu główny lekarz weterynarii wprowadził specjalne obostrzenie w 10 powiatach na powierzchni ponad 14 tysięcy kilometrów kwadratowych. Po pewnym czasie obszar ten zmniejszono o ponad połowę.

– Działania organów państwowych z jednej strony zapewniły wykrycie, szybkie wykrycie przypadku afrykańskiego pomoru świń w Polsce, ale z drugiej strony były nieadekwatne do skali zagrożenia – powiedział Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK.

Od początku 2014 roku do dziś wykryto tylko trzy ogniska ASF wśród świń, które natychmiast zneutralizowano. Na terenach gdzie wprowadzono obostrzenia hodowcy musieli znakować swoje mięso oraz poddawać je specjalnej obróbce termicznej. Ograniczono także skup trzody i grupowanie zwierząt przed transportem do rzeźni. Przetrzymywanie gotowych do uboju zwierząt naraziło rolników na poważne koszty.

– Obostrzeniami objęto zbyt rozległy obszar, a nałożone ograniczenia w zakresie obrotu zwierzętami, obróbki wieprzowiny były zbyt restrykcyjne i naraziły rolników na straty – wyjaśnił Paweł Biedziak.

Rolnicy otrzymali łącznie 7 milionów złotych z budżetu państwa. Zdaniem hodowców środki nie pokryły wszystkich strat. Jednak największym problemem dla nich były zagraniczne embarga wprowadzone po wykryciu ASF w Polsce u białoruskich dzików, które przedostały się przez granicę. Zakazy sprzedaży na niektóre rynki obowiązują nadal.

NIK zaleca, aby instytucje państwowe wprowadziły skuteczną ochronę granic przed rozprzestrzenieniem się choroby. Jednym z głównych rozwiązań powinno być drastyczne ograniczenie populacji dzików, które roznoszą ASF. Przez ostatnie piętnaście lat ich liczba zwiększyła się dwuipółkrotnie.

 

TV Trwam News

 

drukuj