fot. facebook.com

KRS ponownie rozpatruje sprawę asesorów

Krajowa Rada Sądownictwa ponownie rozpatruje dziś sprawy 255 asesorów, co do których wcześniej wyraziła sprzeciw. Decyzja została podjęta wczoraj w tajnym głosowaniu. Asesorowie zostali zmuszeni do ponownego złożenia czegoś, co wymyśliła KRS, a czego nie wymagała ustawa – zaznaczyła poseł Krystyna Pawłowicz w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Krajowa Rada Sądownictwa nie powierzyła dotąd obowiązków sędziego 265 asesorom, którzy we wrześniu odebrali od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry akty mianowania. Rada uzasadniała swoją decyzję brakami formalnymi.

Obecnie wobec 255 asesorów, którzy uzupełnili dokumenty, Rada zastosowała art. 45 ustawy o KRS. Przepis pozwala Radzie na ponowne rozpatrzenie wniosków w przypadku ujawnienia nowych okoliczności.

Pozostałe 10 osób, jak poinformował rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek, albo nie uzupełniły dokumentów, albo pojawiły się w ich przypadku rozbieżności interpretacyjne dotyczące kwestii odbycia przez nich aplikacji sędziowskiej.

Podczas posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa poseł Prawa i Sprawiedliwości prof. Krystyna Pawłowicz protestowała przeciwko zastosowaniu art. 45 ustawy o KRS.

– Byłam stanowczo przeciwko zrzucaniu winy przez Krajową Radę Sądownictwa na asesorów. Żadne nowe okoliczności nie zaistniały, a po prostu pod wpływem oburzenia opinii publicznej KRS próbowała się z tego wycofać. Niestety, oni mają większość, nas było tylko czworo (…). Przyjęto konwencję tak, że sprawa zostanie rozpatrzona ponownie. Pan sędzia Żurek zażądał głosowania tajnego, więc oburzyłam się i powiedziałam, że powinniśmy jawnie głosować. Nie z powodu, że zaistniały „nowe okoliczności”, bo one nie są nowe. Asesorowie zostali zmuszeni do ponownego złożenia czegoś, co wymyśliła KRS, a czego nie wymagała ustawa – akcentowała Krystyna Pawłowicz.

Poseł zwróciła uwagę, że do dzisiaj osoby, wobec których zgłoszono sprzeciw, nie dostały żadnego uzasadnienia.

– To jest naruszenie podstawowych zasad procedury. Ci ludzie od pełnomocnika i z mediów dowiadywali się o jakichś zastrzeżeniach, ale jakich, to do dzisiaj nie wiedzą (…). Protestujemy co do wielu opinii, poglądów, działań, które KRS wyraża. Krzyczymy, ale ten głos nie jest słyszalny, bo pan Żurek, który później wychodzi do mediów – kompletnie to ignoruje i w ogóle nie referuje naszego stanowiska – mówiła konstytucjonalista.

Ministerstwo Sprawiedliwości krytykowało decyzję Krajowej Rady Sądownictwa od momentu wyrażenia sprzeciwu przez nią ws. asesorów w październiku. Resort nie zgadzał się z zarzutami będącymi powodem odrzucenia wniosków asesorów.

RIRM

drukuj