fot. flickr.com

Krakowska policja udaremniła wyłudzenie pieniędzy „na policjanta”

Krakowscy policjanci udaremnili próbę wyłudzenia pieniędzy metodą „na policjanta CBŚP”; dzięki temu starsza kobieta nie straciła oszczędności oraz uzyskanych – za namową sprawcy – 36,6 tys. zł. kredytu.

Jak poinformował we wtorek rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń, sprawca działał według znanego już scenariusza. Najpierw, podając się za policjanta, zadzwonił na telefon stacjonarny do seniorki i zażądał podania jej numeru komórkowego.

Kobieta, ufając, że ma do czynienia ze stróżem prawa, posłusznie wykonała polecenie, a mężczyzna ponownie zatelefonował do niej na wskazany numer. Rozmówca, w celu wzbudzenia większego zaufania swej ofiary, polecił jej, aby nie rozłączając się, wybrała 997 i potwierdziła jego wiarygodność, co też uczyniła.

Wówczas w słuchawce usłyszała głos innego mężczyzny – rzekomego dyżurnego. Dalej oszust, argumentując konieczność ochrony środków ulokowanych na rachunku bankowym, nakazał kobiecie, aby udała się do placówki finansowej, a następnie wypłaciła swoje oszczędności. Dodatkowo, kobieta za namową oszusta, zaciągnęła kredyt, a uzyskane w ten sposób środki w łącznej kwocie 36,6 tys. zł, „na czas trwania tajnej akcji”, ulokowała na koncie rzekomo należącym do prokuratura.

Gdy oszust kolejny raz nakazał kobiecie zawarcie umowy kredytowej w innej placówce, ta zaczęła podejrzewać, że padła ofiarą przestępcy. Wtedy powiadomiła o zdarzeniu policję.

Mundurowi z Krakowa, pomimo że placówka bankowa była już nieczynna, nawiązali kontakt z jej centralą, aby anulować transakcję. Dzięki działaniom funkcjonariuszy starsza pani nie straciła oszczędności i uzyskanych dzięki kredytowi pieniędzy.

Obecnie śledczy prowadzą postępowanie mające na celu ustalenie i zatrzymanie oszusta, któremu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

PAP/RIRM

drukuj