fot. flickr.com

Kraków. Podpisano list intencyjny ws. utworzenia Muzeum im. gen. Władysława Andersa

List intencyjny ws. utworzenia Muzeum im. gen. Władysława Andersa podpisano w Krakowie. Placówka, mieszcząca pamiątki związane z dowódcą spod Monte Cassino, mogłaby stanąć w centrum miasta.

Sygnatariuszami dokumentu są: córka generała Anna Maria Anders, która objęła inicjatywę patronatem, wojewoda Małopolski Piotr Ćwik i rektor krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego Kazimierz Karolczak.

Na uroczystości – odbywającej się w 75. rocznicę zakończenia ewakuacji Armii Polskiej gen. Andersa z ZSRS – obecni byli również: 92-letni prof. Wojciech Narębski, który służył w 2 Korpusie oraz dzieci ocalone przez Andersa: Danuta Sedlak i Artur Woźniakowski – generał wyprowadził ich z ZSRS.

„Bardzo jestem wdzięczna za inicjatywę utworzenia takiego muzeum. Dzieci ocalone przez gen. Andersa będą zawsze wdzięczne i będą pamiętały o tym” – powiedziała Danuta Sedlak.

„To dopiero pierwszy krok. Mam nadzieję, że będą następne i w końcu powstanie jedno z najładniejszych muzeów w Polsce” – powiedziała Anna Maria Anders.

„To będzie muzeum mego wspaniałego i dobrego dowódcy (…) Był naszym nie tylko dowódcą, ale i ojcem” – mówił prof. Wojciech Narębski w imieniu swoim i płk. Mieczysława Heroda, który w lutym 2018 r. skończy 100 lat. Profesor dodał, że chciałby, aby nie zapominać o kampanii adriatyckiej Andersa i włoskich towarzyszach broni.

Wojewoda Małopolski powiedział, że trudno w tej chwili mówić o terminach oraz o finansach, ale inicjatorzy liczą na wsparcie rządu.

„Zasadniczą kwestią jest lokalizacja” – podkreślił podczas uroczystości w Centrum Operacji Lądowych – Dowództwie Komponentu Lądowego im. gen. broni Władysława Andersa.

W muzeum znalazłaby się część zbiorów zgromadzonych przez Centrum Dokumentacji Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń Uniwersytetu Pedagogicznego. Materiały tego centrum są przechowywane w dawnym forcie Skotniki.

„Trzeba by to eksponować w miejscu, które będzie odwiedzane przez turystów, gdzieś w centrum Krakowa. Lokalizacja o której dyskutujemy dotyczy starego dworca kolejowego” – powiedział rektor Uniwersytetu Pedagogicznego. Uczelnia ta będzie odpowiadała za stronę merytoryczną zbiorów muzeum.

Jak zaznaczył rektor, uczelniane Centrum Dokumentacji, kierowane przez dr. Huberta Chudzio, zgromadziło (w formie pisemnej i nagrań wideo) tysiące relacji osób, które wyszły z ZSRS wraz z gen. Władysławem Andersem.

Anna Maria Anders podkreśliła, że chwila podpisania listu ws. utworzenia muzeum jest dla niej wielkim momentem.

„Wszędzie, gdzie jeżdżę, ktoś mi podpowiada, że ma pamiątki po ojcu lub żołnierzach z Monte Cassino. I pytali, co z tymi pamiątkami można zrobić? Naprawdę zawsze mnie korciło, by to wszystko w jednym miejscu zebrać” – powiedziała.

PAP/RIRM

drukuj