fot. pl.wikipedia.org

Kraków: na miejscu starego cmentarza ma stanąć kompleks komercyjny

W historycznym centrum Krakowa na terenie starego cmentarza i kościoła wbrew woli mieszkańców powstaną apartamentowiec, ekskluzywny hotel i restauracja. Na placu budowy odkryto ponad 1600 szkieletów, które w ekspresowym tempie zostały przeniesione.

Nieruchomość przy ul. Stradomskiej 12-14 wraz z ogrodem i starym przedszkolem trafiła w prywatne ręce w 2013 roku za prawie 28 milionów złotych. Kiedyś na jej terenie znajdowały się kościół, zakon i szpital. Inwestor chce, aby w pozostałościach starego kościoła ze średniowiecza, który od dawna nie ma już charakteru sakralnego, powstała restauracja. Zniszczoną kamienicę chce wyremontować i stworzyć hotel. Przedszkole zburzył i na jego terenie oraz przylegającym do niego ogrodzie rozpoczął budowę apartamentowca.

– Jeżeli dokonuje się pewnych inwestycji – bo one muszą być w każdym mieście – ale zwłaszcza w takich starych miastach jak Kraków, to trzeba bardzo dokładnie sprawdzić, co tam było poprzednio – mówi dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych.

Tego jednak nie zrobiono. W trakcie budowy odkryto cmentarz. Z ziemi oprócz szkieletów wyciągnięto też zabytkowe artefakty.

– Ta sprawa budzi wiele pytań. Jednym z nich jest to, czy w przypadku odkrycia tysiąca szkieletów nie zachodzi potrzeba obecności prokuratora w takich czynnościach – zwraca uwagę Grzegorz Sobol, krakowski radny z Prawa i Sprawiedliwości.

Władze miasta, miejski konserwator, a także sam inwestor przekonują, że wszystko obywa się zgodnie z prawem i pełnym szacunkiem dla odkrytych szczątków. Sprawa oburza jednak mieszkańców, którzy od samego początku byli przeciwni sprzedaży działki. Chcieli, aby najpierw historyczny teren między Wawelem a Kazimierzem przebadali archeolodzy. Następnie, ich zdaniem, powinien powstać plan zagospodarowania terenu zależny od wyników prac archeologicznych. Tak się jednak nie stało – podkreśla Grzegorz Sobol.

– Mieszkańcy chcieli zatrzymać ten teren w substancji miejskiej, jednakże został on – pomimo sprzeciwu mieszkańców – przeznaczony na apartamentowiec – zaznacza radny.  

Tajemnicą poliszynela w Krakowie jest to, że za budową stoją żydowscy inwestorzy.

– Ja sobie nie wyobrażam, żeby na przykład znaleziono gdzieś jakiś cmentarz czy pochowanych Żydów i w tym miejscu ktoś chciał coś wybudować. Absolutnie nie. Natomiast my tak bardzo łagodnie do tego podchodzimy, że „nic się nie stało, że się te szkielety przeniesie” – zauważa dr Jerzy Bukowski.

Według informacji przekazanych przez inwestora, w ekspresowym tempie wszystkie szczątki zostały już usunięte. Pochowano je po odprawieniu katolickiego pogrzebu w Raciborsku pod Krakowem. Według archeologów należały one głównie do mężczyzn w wieku od 35 do 45 lat. Większość z nich miało ciężko chorować. Szczątki datowane są na przełom XIV i XV. Miały należeć do podopiecznych przytułku dla zubożałem szlachty. Sprawą zajął się Departament Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj