fot. Tomasz Strąg

Kraków: Kontrowersje przy budowie Trasy Łagiewnickiej

Trasa Łagiewnicka, która ma powstać w Krakowie, budzi spore kontrowersje. Mieszkańcy są przeciwni budowie trasy. Obawiają się, że inwestycja spowoduje zatopienie ich domów. Ale to nie jedyna bolączka, o której mówią mieszkańcy Krakowa.

Trasa Łagiewnicka to jeden z brakujących elementów tzw. trzeciej obwodnicy Krakowa. W planach są kolejne elementy, czyli Trasa Pychowicka i Zwierzyniecka. Władze miasta mówią, że przyczyni się to do rozładowania zakorkowanej trasy w Krakowie.

Innego zdania są jednak mieszkańcy okolic, gdzie miałaby powstać Trasa Łagiewnicka. W związku z jej budową zostanie przesunięte koryto rzeki Wilgi. I tu pojawiają się spore obawy.

– My jesteśmy tutaj, w zakolu Wilgi, gdzie obawiamy się, że poziom gruntowy, który jest tutaj na wysokości 2-3 m, może powodować, że nasze domy zaczną pękać ze względu na lej depresyjny, który powstanie. Zresztą w decyzji środowiskowej, którą czytaliśmy, jest napisane, że warunki geologiczne są złożone i skomplikowane – podkreśla Jolanta Klich, mieszkanka Krakowa.

– Obok dalej postawili blok i ja już nie mam wody w studni, wiec obawiam się co będzie, jak wykopią tak głębokie rowy. Co będzie z nami i czy nie stanie się warstwa ziemi gąbką, która wyschnie i to pójdzie jak domek z kart. Jesteśmy w bardzo dużej obawie, a znikąd pomocy. Nikt nie zapytał nas, czy nam jakoś nie pomóc – dodaje Barbara Szafrańska-Chudzik.

Tym bardziej, że mieszkańcy mają już negatywne doświadczenia po powodzi, która nawiedziła tereny w 2010 roku.

– W związku z tą powodzią, która była w 2010 r., pierwsze domy narożne, przylegające do projektowanej Trasy Łagiewnickiej zostały zakwalifikowane jako w terenie przeciwpowodziowym, czyli zagrożonym. My w tej chwili nie mamy możliwości ubezpieczenia tych domów, a mieszkamy tu 50 lat – wskazuje Stanisław Czarnik, mieszkaniec Krakowa.

Prezydent miasta Jacek Majchrowski mówi jednak, że trasa jest niezbędna i konieczna. Dwa lata temu powstała podobna inicjatywa drogowa tzw. Most Miłosierdzia. Obecnie jest on jednak wyłączony z ruchu i prawdopodobnie przestanie istnieć. Mieszkańcy obawiają się, że Trasa Łagiewnicka będzie kolejnym marnotrawieniem publicznych finansów.

– Jestem przeciwnikiem ze względu na to, że uważam, że nie rozwiąże ona problemów komunikacyjnych miasta Krakowa. Generuje olbrzymie koszty, na które tak naprawdę miasto nie stać i jednak będzie prowadziła donikąd, ponieważ kolejnych odcinków tej trasy, czyli Trasy Pychowickiej i Trasy Zwierzynieckiej, najprawdopodobniej nie uda się nigdy zrealizować – mówi Szczepan Gubała, mieszkaniec Krakowa.

Poza tym, wzdłuż całej trasy łagiewnickiej powstanie korytarz spalin, a nie tak jak dotychczas korytarz powietrzny miasta. Inwestycja ma zostać zrealizowana do końca 2020 r.

TV Trwam News/RIRM

drukuj