fot. wikipedia

Korea Płn. chce wznowić dialog z USA?

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un miał wystosować pojednawczy w tonie list do prezydenta USA Donalda Trumpa, w którym zaproponował wznowienie dialogu na temat denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego podał dziś południowokoreański dziennik „Czoson Ilbo”.

Wiadomość od przywódcy KRLD, która prawdopodobnie przybrała formę listu, miała być przekazana Donaldowi Trumpowi kanałami dyplomatycznymi w piątek – twierdzi południowokoreański dziennik, który powołuje się na źródła dyplomatyczne.

Ani Departament Stanu USA, ani ambasada amerykańska w Seulu nie skomentowały tej informacji – zaznacza Reuters, a biuro prasowe prezydenta Korei Południowej Mun Dze Ina poinformowało korespondenta tej agencji, że nie może potwierdzić doniesień.

„Między Koreą Północną i Stanami Zjednoczonymi istnieją kanały, za pośrednictwem, których odbywa się aktywna komunikacja” – zaznaczył w poniedziałek rzecznik prezydenta Korei Płd. „Trudno mi powiedzieć, czy wymiana przybrała formę listu czy jakąś inną postać” – dodał.

Od listopada, gdy w ostatniej chwili odwołane zostało nowojorskie spotkanie szefa amerykańskiej dyplomacji Mike’a Pompeo z Kim Yong Czolem, bliskim współpracownikiem Kima, rozmowy północnokoreańsko-amerykańskie znajdują się w impasie – przypomina Reuters. Niewykluczone, że Pjongjang pragnie wykazać inicjatywę, podobnie jak uczynił niedawno w odniesieniu do Korei Południowej.

W liście wystosowanym w ubiegłym tygodniu do prezydenta Korei Południowej Mun Dze Ina przywódca KRLD wyraził chęć częstszych z nim spotkań w przyszłym roku, aby osiągnąć cel, jakim jest denuklearyzacja Półwyspu – podało w niedzielę biuro Muna Dze Ina.

Kim Dzong Un wysłał do Muna Dze Ina oficjalne pismo, aby uczcić odprężenie, do którego doszło w tym roku podczas trzech spotkań, po latach konfrontacji naznaczonych serią testów jądrowych i rakietowych w KRLD.

W swym liście Kim Dzong Un wyraził żal, że nie doszło do jego wizyty w Seulu, wyrażając „zdecydowane postanowienie”, aby stało się to w przyszłości – podało biuro prasowe rezydenta Korei Płd.

Wstrzymanie rozmów nuklearnych między Koreą Północną a USA miało wpływ na kontakty między obydwoma państwami koreańskimi, a plany Korei Płd. goszczenia Kima Dzong Una w tym roku w Seulu, co uzgodniono na szczycie w Pjongjangu we wrześniu, pozostały na razie bez odpowiedzi.

Kim Dzong Un na czerwcowym szczycie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Singapurze wyraził gotowość do „całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego” w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla swojego kraju, lecz obie strony nie dokonały od tego czasu znaczącego postępu i kolejne spotkanie zostało odwołane w listopadzie.

Donald Trump poinformował w piątek, że „nie ma żadnego pośpiechu” w negocjacjach na temat likwidacji arsenału nuklearnego Korei Północnej. W ten sposób amerykański prezydent odpowiedział na zarzuty, że w rozmowach z północnokoreańskim reżimem znów nastąpił impas. Według amerykańskiego prezydenta koreański reżim stoi obecnie przed szansą na wielki sukces ekonomiczny, a przywódca tego kraju Kim Dzong Un na pewno wie to lepiej niż ktokolwiek inny i z pewnością to wykorzysta.

„Wszystko idzie w dobrym kierunku” – podkreślił Donald Trump.

We wtorek stojący na czele władz Korei Płn. Kim Dzong Un ma wygłosić swe orędzie noworoczne, w którym tradycyjnie zostaną poruszone zagadnienia polityki zagranicznej obok spraw wewnętrznych – przypominają agencje.

PAP/RIRM

drukuj