fot. PAP/EPA

Korea Płd: 11 ofiar śmiertelnych wirusa MERS

Już 11 osób zmarło w Korei Płd. na skutek epidemii wirusowego schorzenia dróg oddechowych (MERS). Ostatnia ofiara to 72letnia kobieta, która zaraziła się wirusem w szpitalu pod Seulem. 

Oznacza to, że na MERS zapadło w Korei Południowej już 126 osób. Wirusa stwierdzono w tym kraju po raz pierwszy w maju u 68-letniego mężczyzny, który powrócił z podróży na Bliski Wschód.

Południowokoreańskie media poinformowały o dwóch kobietach, które rozpowszechniały kłamstwa o rzekomych nowych przypadkach MERS. Agencja Yonhap podała, iż policja postawiła zarzuty 20-letniej sprzedawczyni zatrudnionej w domu towarowym, która rozsiewała plotki w internecie, że kierownictwo ukrywa przypadki zachorowań wśród personelu. Mówiła tak w nadziei, że dom towarowy zostanie tymczasowo zamknięty, a ona sama będzie miała wolne.

Druga kobieta została zwolniona do domu na dwa dni, bo powiedziała swojemu szefowi, że uzyskała pozytywny wynik badania na obecność wirusa. Sprawa wyszła na jaw, gdy w domu odwiedziła ją policja i pracownicy medyczni, którzy stwierdzili u niej brak objawów. Kobieta przyznała, że po prostu nie chciała iść do pracy. Mieszkańcy Korei Płd. są wśród osób, które mają najdłuższy dzień pracy – przypomina agencja AP.

Wirus MERS (Middle East Respiratory Syndrome – Bliskowschodniego Zespołu Niewydolności Oddechowej) podobny jest do wirusa SARS (Severe Acute Respiratory Syndrome – Zespołu Ostrej Ciężkiej Niewydolności Oddechowej), który w latach 2002-2003 zabił na świecie ok. 800 osób. Może wywoływać kaszel, gorączkę i zapalenie płuc.

Wskaźnik zgonów w przypadku MERS jest znacznie wyższy niż śmiertelność osób chorych na SARS. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, 38 proc. zakażonych wirusem MERS umiera. Nie istnieje żadna zwalczająca tego wirusa szczepionka.

Do tej pory MERS wystąpił w ponad 20 krajach. Większość zachorowań odnotowano w Arabii Saudyjskiej – od 2012 roku zmarło tam ponad 400 osób zakażonych tym wirusem.

W środę epidemia skłoniła prezydent Korei Płd. Park Geun Hie do odwołania wizyty w USA, gdzie miała spotkać się z prezydentem Barackiem Obamą.

PAP/RIRM

drukuj